Spalone krzewy przy wejściu do Laguny straszą kuracjuszy.
Minęły dwa tygodnie odkąd nieznani nam sprawcy użyli ognia w lekkomyślnym celu. 14 maja ich żarliwym łupem padły dwa nieżywe już żywotniki olbrzymie oraz jałowce: kulumnowy i płożący. Moment podpalenia zarejestrowały kamery monitoringu. Ujęcie sprawców wydaje sie wiec tylko kwestią czasu. Oby...
Pomijając konsekwencje dla eko-piromanów, dwa tygodnie wydają się dostatecznym czasem na uporządkowanie klombów i usunięcie spalopnych resztek krzewów. Krajobraz jaki przedstawiają w obecnej formie jest interesujący, malarski wręcz, ale chyba nie bardzo licuje z charakterem centrum wodnych rozrywek. Może zarządca, w tym przypadku Gmina Gryfino, przyspieszyłaby ruchy i zajęła się tematem?
W każdym razie, to sugerują nam nasi internauci. Czy podzielacie ten pogląd?
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze