Reklama

LUKSusowa sytuacja. Krzywin wygrał czwarty mecz

LUKS Krzywin łatwo poradził sobie z Wichrem Steklno (6:1). Derby posłużyły nam, by przyjrzeć się sytuacji B-klasowca z gminy Widuchowa

- Dobra, skuteczna gra z przodu, szybkie wykończenie akcji. To dało nam w drugiej połowie wysoką przewagę. W tym meczu powinniśmy stracić tylko jedną bramkę, która była z karnego. Cztery bramki albo sami sobie strzelaliśmy, albo po naszych błędach. Musimy pracować nad grą obronną żeby tyle bramek nie tracić co mecz - mówił trener Wichra po wygranym 8:5 meczu z Piastem Piaseczno.

W kolejnym spotkaniu jego podopieczni znów stracili jednak worek goli. Tym razem przegrywając 1:6 z Krzywinem i kończąc spotkanie w dziesięciu.

Reklama

- To sobotnie popołudnie ułożyło się dla nas bardzo dobrze. Wygrywamy pewnie, choć ten kto widział mecz wie, że liczba trafień do bramki przeciwnika jest skromna. Wynika to przede wszystkim z problemami przy „postawieniu kropki nad i” - skomentowali działacze LUKS-u.

Dla klubu to czwarta wygrana w trwającym sezonie. Rozgrywki piłkarze z Krzywina rozpoczęli jednak od porażki 0:6 ze Zjednoczonymi Kurzycko.

- Zabrakło wówczas nie tylko mnie, ale też kilku zawodników, stąd taka wysoka porażka. Wszystkie pozostałe mecze wygraliśmy, więc jestem zadowolony. Już od kilku spotkań widać dobrą grę w obronie, mimo roszad. W ataku z tym potencjałem jakim dysponujemy musimy stwarzać sobie okazje. Niestety, na razie szwankuje skuteczność, ponieważ trzy ostatnie mecze mogliśmy zakończyć zdecydowanie większym dorobkiem bramkowym. Mnie cieszy przede wszystkim frekwencja i to że mogę modyfikować i próbować wielu opcji - mówi trener Dominik Szurko.

Reklama

Przeciwko Wichrowi miał do dyspozycji aż szesnastu graczy, co nie jest regułą w B-klasowych realiach.

- Już w poprzednim sezonie był zbudowany jako taki szkielet zespołu, jednak ustabilizowanie kadry oraz frekwencji daje teraz wymierne efekty. Oczywiście były też wzmocnienia składu, co cieszy tym bardziej, że praktycznie 90 procent zespołu pochodzi z naszej gminy. Nie jesteśmy zespołem, który szuka wzmocnień daleko. Często jesteśmy dobrymi kolegami poza boiskiem, przez co jest atmosfera i w końcu wyniki - ocenia.

Reklama

Dlatego plany klubu są ambitne.

- Patrząc na to jaką mamy kadrę, gdzie chłopaki grali w przeszłości, to chcemy oczekiwać od siebie sporo. Do tego próbujemy grać ładnie dla oka, co daje nam dużo radości. Na pewno chcemy wygrać wszystko do końca rundy. Czas pokaże jak to wyjdzie, myślę że dzięki zaangażowaniu i frekwencji zawodników możemy być groźni - mówi D. Szurko.

 

 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama