Otrzymaliśmy list od naszego czytelnika - jednego z mieszkańców ul. Łącznej. Poniżej publikujemy go w całości.
LIST.
Tradycją stało się przed każdymi wyborami samorządowymi włodarze miasta zlecali remont nawierzchni ulicy Łącznej, które polegało na wyrównaniu i uklepaniu błota z nielicznymi kamieniami. W poprzednim roku na 34-metrowym odcinku (wcale nie tym najgorszym) ułożono niby jezdnię z mocno zużytych płyt jumbo, a pozostały odcinek uklepali i po miesiącu było po staremu. Zastanawiam się czy jeśli wybory przesunięto, to ponownie uklepią błoto na naszej "jezdni"? Byłbym usatysfakcjonowany, gdyby znalazło się jeszcze trochę nawet zdezolowanych płyt na najgorszy 80-metrowy odcinek. Opisana w poprzednim numerze gazety wybrukowana ulica w Żabnicy byłaby ideałem dla mieszkańców ul. Łącznej. Oprócz podatków nic z gminą nas nie łączy, ani koszenie, ani sprzątanie, a nawet o posypanie piaskiem zimą trzeba było się wykłócać. Po co mam kolejny raz głosować na obecnego burmistrza i wysłuchiwać o wielu osiągnięciach skoro mój standard życia się obniża. Wstydzę się kogokolwiek zaprosić, bo jak przyjadą, to patrzą na mnie z politowaniem i muszę się tłumaczyć dlaczego 14 lat temu wybudowałem się w przysłowiowym Sarbinowie z "NOCY I DNI". Przestałem już wierzyć, że ja i moi sąsiedzi którzy mieszkają tu już kilkadziesiąt lat, kiedykolwiek doczekają się poprawy stanu dróg, ponieważ władze miasta ciągle angażują środki finansowe w ulice na nowych osiedlach pobudowanych w polu (w kierunku Wełtynia i Wirowa).
Katastrofalny stan naszej drogi uniemożliwia mieszkańcom "normalne funkcjonowanie". Rodzice małych dzieci nie są w stanie z nimi wyjechać z domu wózkiem, w obawie, że koła ugrzęzną w błocie. Nie mówiąc już o osobach niepełnosprawnych. W ostatnim czasie przebywała u mnie osoba poruszająca się na wózku inwalidzkim i nie miała możliwości wyjechać poza ogrodzenie mojej posesji, ponieważ na zewnątrz jest dziura za dziurą.
Mając na uwadze powyższe argumenty, zwracam się do osób odpowiedzialnych w Gryfinie za infrastrukturę drogową, o znalezienie środków na inwestycję polegającej na budowie drogi dojazdowej (chociażby z płyt betonowych) do posesji znajdujących się przy ulicy Łącznej, aby w końcu i nam zapewnić godne warunki życia.
Dane do wiadomości redakcji
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Niechcicowie mieszkali w Serbinowie a nie Sarbinowie
Widać gdzie mieszkasz poprzedni prezes PUK. Bo pracownicy puku drogę naprawili.
Przynajmniej już wiesz na kogo nie głosować... ☆☆☆☆☆ ☆☆☆ i ☆☆☆☆
No dramat.... tym bardziej że przez ostatnie lata na tej ulicy wybodowano kilka nowych domów.
a co na to gmina?
Nie tylko ulica Łączna woła o pomstę do nieba - żeby do niej dojechać trzeba przedrzeć się przez dziury w asfalcie i pagórki przy studzienkach na ulicy flisaczej. na codzień jeżdzę wysokim autem - posiadaczom niskich osobówek - współczuję - katorga.

Niechcicowie mieszkali w Serbinowie a nie Sarbinowie
Widać gdzie mieszkasz poprzedni prezes PUK. Bo pracownicy puku drogę naprawili.
Przynajmniej już wiesz na kogo nie głosować... ☆☆☆☆☆ ☆☆☆ i ☆☆☆☆