Reklama

Lesław Duma: "Nie było mnie przez trzy tygodnie i tak wygląda przystań"

Lesław Duma, trener i kierownik sekcji kajakowej Energetyka Gryfino, skontaktował się dzisiaj z naszą redakcją, bo zasygnalizować sytuację, którą zastał po powrocie do Gryfina

W mieście nie było go przez dłuższą chwilę z powodu obozu przygotowawczego.

- Byliśmy w Wałczu, gdzie prowadziłem zajęcia dla kadry wojewódzkiej oraz swoich podopiecznych z Energetyka. Zgrupowanie zwieńczyła Wojewódzka Olimpiada Młodzieży - mówi L. Duma (jej wyniki podajemy w aktualnym wydaniu "Gryfińskiej").

Gdy wrócił do Gryfina, zastał k anał przystani kajakowej i żeglarskiej w stanie uniemożliwiającym korzystanie z obiektu.

- Trzy tygodnie pracy na obozie sportowym w Wałczu, jesteśmy przed Mistrzostwami Polski, a w Gryfinie kajakarze mają trudności z zejściem na wodę. Godzinę musiałem czyścic kanał, aby wypłynąć na Odrę - mówi Duma, pytając: "kto zainteresuje się tą sprawą?".

Reklama

- Miasto przekazało przystań Stowarzyszeniu i musi mieć kontrolę nad nią. Czy kajakarze będą musieli nosić kajki 700 metrów do kanału ciepłego, czy będzie wszystkim na rękę, aby sekcję zamknąć, jak zrobiono to z sekcją żeglarską? Kajakarze KS Energetyk" Gryfino pozdrawiają za użyczenie obiektów sportowych - skomentował ironiczie trener.

Załączamy fotografie.

 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama