Prezentujemy artykuł, który ukazał się w ostatnim numerze Gazety Gryfińskiej, dotyczący braku reakcji radnych na zadane przez nas pytania. Tuż przed jego publikacją, niektórzy radni zapowiadali udzielenie odpowiedzi w najbliższym czasie. Do tej pory udało się to tylko Kazimierzowi Fischbachowi.
Dwa miesiące temu wysłaliśmy pytania do wszystkich radnych gminy Gryfino. Tylko dwóch z nich przesłało odpowiedź. Pytania były konkretne. Poprosiliśmy radnych o wyliczenie swoich sukcesów i dokonań, związanych z pracą w obecnej kadencji oraz wypowiedź na tematy finansowe, dotyczące gminy Gryfino. Jedno z zagadnień brzmiało - jak spłacić nasze długi? Taki pomysł padł po tym, jak radny Figas nie zgodził się z określeniem części radnych słowem „leniwi”. Jednak tylko dwóch naszych reprezentantów poświęciło czas, aby w ten sposób odnieść się do ważnych dla wszystkich kwestii, dodatkowo jedna z radnych wytłumaczyła się z opóźnienia. A reszta? Zapytaliśmy ich teraz telefonicznie, dlaczego nie odpowiedzieli na nasze pytania. Oto ich odpowiedzi. Okazuje się, że brakuje im czasu, a także umiejętności oraz możliwości technicznych, aby odesłać do nas maile z odpowiedziami.
Kazimierz Fischbach : Jeszcze nie odpowiedziałem, bo nie przypominam sobie tego maila. Jeśli dostanę pytania odpowiem na nie w niedzielę, lub w poniedziałek.
Rafał Guga: Tak naprawdę nie miałem jeszcze okazji zapoznać się z tymi pytaniami. Przejrzałem je pobieżnie i muszę powiedzieć, że niezręcznie jest mi się wypowiadać na temat swoich dokonań w tej kadencji. Niech za mnie odpowiedzą moi wyborcy oraz mieszkańcy, którym pomogłem w rozwiązaniu problemów.
Krzysztof Hładki: Przyznam się, że przegapiłem i nie potrafię sobie przypomnieć, co zawierały pytania. Odpowiem jednak, jeśli otrzymam je ponownie.
Mieczysław Sawaryn: Przepraszam mieszkańców za brak odpowiedzi, nawarstwiło mi się dużo spraw. Kończę właśnie kilka ważnych projektów i wtedy na pewno odpowiem na stawiane pytania.
Jarosław Kardasz: Nie odpowiedziałem na pytania z przyczyn technicznych. Od dwóch miesięcy nie mam internetu i nie mam przez to dostępu do swojej skrzynki pocztowej. Na dniach spotykam się z nowym dostawcą tych usług i dopiero wtedy będę mógł przyjrzeć się pytaniom.
Eugeniusz Kuduk: Niestety, nie mogłem odpowiedzieć na pytania, bo dopiero tydzień temu odebrałem komputer z naprawy. Wcześniej nie miałem dostępu do poczty elektronicznej, po odebraniu wszystkich zaległych maili ten mógł mi umknąć. Poszukam go w skrzynce jeszcze raz, jeśli nie znajdę, to skontaktuję się, aby jeszcze raz je do mnie przesłano.
Janusz Skrzypiński: Odpowiem, oczywiście, że odpowiem. Powiedzmy, że w ciągu najbliższych dwóch tygodni.
Jolanta Witowska: Niestety, miałam niesprawny komputer, jestem w trakcie instalowania systemu, oraz tak zwanej skrzynki gminnej. Pytań nie widziałam, jak znajdę je w swojej skrzynce odbiorczej, to odpowiem.
Jacek Kawka: Tak, widziałem pytania. Mam nawet gotowe odpowiedzi. Byłem na wakacjach, a nie miałem podanego konkretnego terminu udzielania na nie odpowiedzi. Wyślę je na pewno na początku przyszłego tygodnia.
Marek Suchomski: Zgłosiłem problem informatykowi, bo coś jest nie tak z tą skrzynką odbiorczą. Jak dostanę się do swojej poczty, szybko odpowiem na te pytania.
Jerzy Piasecki: Nie odpowiedziałem, bo widocznie nie miałem czasu.
Magdalena Chmura-Nycz: Nie odpowiadam na żadne pytania zadane przez Gazetę Gryfińską.
Tadeusz Figas: Nie wiem, o co chodzi z tymi pytaniami, mam problem z obsługą komputera. Poza tym wcale nie muszę na nie odpowiadać. Nie wiem, o co chodzi. Poproszę żonę, może mi pomoże odczytać pocztę.
Zenon Trzepacz: Naprawdę nie miałem kiedy odpowiedzieć. Z internetu rzadko mam okazję korzystać, gdybyśmy mogli spotkać się bezpośrednio, to co innego, wtedy na pewno udzielę odpowiedzi.
Eugeniusz Robak: Tak naprawdę to nie zaglądałem do internetu, być może żona mi skasowała tego maila. Odpowiedzi nie unikam, jeśli dostanę pytania zwykłym listem, to z pewnością na nie odpowiem.
Ryszard Radawiec: Nie korzystałem z komputera, bo jest niesprawny. Kuzyn miał mi go naprawić, ale jakoś nie było na to czasu. Bardzo chętnie spotkałbym się bezpośrednio i odpowiedział na pytania, bo tak naprawdę, jeśli mój następca w przyszłej kadencji zrobi choć połowę tego co ja dla lokalnej społeczności to będzie dobrze.
Elżbieta Kasprzyk: Nie miałam czasu, to moje jedyne wytłumaczenie. Do 30 września w ramach akcji Masz Głos, Masz Wybór, odwiedziłam wszystkie sołectwa, rozmawiałam z mieszkańcami o wydatkach w ramach funduszu sołeckiego. Trwało to praktycznie przez całe wakacje.
Janina Nikitińska: Cały czas zastanawiałam się, czy odpowiedzi będą miały sens. Kontrolowałam to, co portalu egryfino.pl oświadczyli inni radni i pomyślałam, że moje odpowiedzi byłyby zbyt podobne do tych, jakie, których udzielili moi poprzednicy
Tomasz Namieciński i Paweł Nikitiński odpowiedzieli na nasze pytania, ich wypowiedzi można znaleźć na portalu egryfino.pl. Ewa De La Torre wcześniej skontaktowała się z nami i poprosiła o wydłużenie czasu na odpowiedź, tłumacząc się nawałem pracy i m.in. zbliżającym się referendum w Chojnie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze