Reklama

Łabędź powstrzymał Odrzankę. Wszystkie gole padły przed przerwą

W sobotę odbyły się też derby A-klasy, pomiędzy Łabędziem Widuchowa a Odrzanką Radziszewo

Wszystko, co najciekawsze wydarzyło się w pierwszej połowie. Już w piątej minucie goście z Radziszewa wyszli na prowadzenie. W siedemnastej zrobiło się 0:2, lecz chwilę później Adrian Czernecki zanotował kontaktowe trafienie. Odrzanka odpowiedziała błyskawicznie, strzelając na 1:3, by po dwóch kwadransach wynik brzmiał 2:3. Ostatnie słowo również należało do gospodarzy, którzy w ostatniej akcji przed przerwą doprowadzili do remisu.

W drugiej odsłonie kibice nie zobaczyli więcej goli.

- Pierwsza połowa była prawdziwą wymianą ciosów. Pierwszą bramkę podarowaliśmy rywalom po własnym błędzie, druga z kolei była efektem dobrej akcji drużyny przeciwnej. Udało nam się złapać kontakt przy wyniku 2:1, jednak chwilę później przeciwnicy ponownie nas skarcili, ponownie wykorzystując naszą pomyłkę. Mimo tego chciałbym pochwalić swój zespół. Drużyna pokazała charakter i jeszcze przed przerwą udowodniliśmy, że u siebie nie odpuszczamy, wracając do gry. 

Reklama

Druga połowa była już bardziej zamkniętym widowiskiem, choć nie zabrakło kilku kontrowersji sędziowskich. Myślę, że obie drużyny mogą odczuwać lekki niedosyt po tym spotkaniu. Dla kibiców był to jednak bardzo ciekawy mecz. Chciałbym podziękować chłopakom z Radziszewa za rywalizację i życzyć im powodzenia w walce o awans - mówi Gracjan Zięcik, trener Łabędzia Widuchowa.

Opiekun Odrzanki nie krył rozczarowania.

- Błedy w kryciu i podawanie od bramkarza powodują, że dajemy im zyć w tym meczu. W drugiej połowie nie wykorzystaliśmy trzech  200% sytuacji. Do tego sędzia nie odgwizdał dwóch rzutów karnych. Wszystko to sprawiło, że tracimy na własne życzenie dwa punkty. Niestety, w piłce nożnej jak w życiu, trzeba być konskwentnym - uznał Rafał Sinkowski.

Reklama

 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama