O godzinie 14.00 Energetyk podejmie na swoim boisku Vielgovie Szczecin, jeden z zespołów dołu tabeli
Po czwartkowym trzęsieniu ziemi lider z Gryfina pozostaje bez trenera. Jak informowaliśmy, Piotr Kaczyński zrezygnował z pełnionej funkcji.
- Czynię to z powodów osobistych - powiedział nam tuż przed północą, dodając, że pożegnał się już z zawodnikami (więcej TUTAJ).
Wczoraj władze klubu potwierdziły to w lakonicznym, jednozdaniowym wpisie na Facebooku. Nie podały więc ani powodu rozstania, ani nazwiska nowego trenera.
Taka sytuacja wzmaga plotki.
- To prawda, że w zespole są kłótnie i ludzie rezygnują z gry? - zapytał nas jeden z trenerów spoza regionu.
Jednocześnie pojawiły się informacje, że klub rozstał się z Kaczyńskim nie mając zmiennika na jego pozycję. W tej sytuacji zespół, do końca rundy, bądź do czasu znalezienia nowego szkoleniowca, poprowadzić mieliby Marcin Łapiński lub Sławomir Bartocha.
W sobotni poranek skontaktowaliśmy się w tej sprawie z prezesem KSE.
- Jestem za granicą - napisał do nas na Messengerze Kazimierz Koczan.
Raczej nie chodzi o szukanie zagranicznego szkoleniowca, niemniej w Energetyku jest trochę jak w czeskim filmie z 1947 r.
Pewne jest tylko tyle, że "Energia" zagra dziś w Gryfinie z Vielgovią, a zespół poprowadzi Marcin Łapiński.
Więcej w najbliższej Gazecie Gryfińskiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze