Pilkarze ręczni KPR Gryfino wrócili na parkiety. Mają za sobą dwudniowy turniej w koszalinie oraz środowy sparing z rywalem z Zielonej Góry
Treningi zespół rozpoczął 29 lipca. W miniony weekend KPR wziął natomiast udział w XVI Memoriale Bartosza Bigdy, Filipa Potocznika i Mariusza Wnuka w Koszalinie.
- Priorytetem na te zawody było ustawienie gry w obronie, co było naszym największym mankamentem w poprzednim sezonie. Niektóre warianty, które zaprezentowaliśmy w Koszalinie, nastrajają optymistycznie – ocenia szkoleniowiec.
Pierwszy dzień przyniósł jednak dwie przegrane.
- Zagraliśmy bardzo dobrą pierwsza połowę z Gwardią Koszalin. W drugiej rywal nam trochę odjechał, przegraliśmy ośmioma bramkami. Wyżej, bo dwunastoma z Żukowem. To zespół, który gra wysoką obroną, posiada szybkich zawodników. My dopiero wchodzimy w nową organizację gry, nie przerobiliśmy jeszcze gry przeciwko takiej drużynie, stąd wysoka porażka – tłumaczy Jurkiewicz.
Niedziela należała już jednak do naszego 1-ligowca, który sprawił sporą niespodziankę.
Więcej o przygotowaniach i transferach KPR piszemy w aktualnej Gazecie Gryfińskiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze