TVP Sport pokazała dziś hit rozgrywek 2.ligi, czyli mecz z "gryfińskimi akcentami"
Złożyło się tak, że w tym sezonie o awans do 1.ligi walczą zespoły, w których składach występują wychowankowie gryfińskiego Energetyka. Niewykluczone, że w pierwszy weekend czerwca świętować będązarówno Łukasz Kosakiewicz, jak i Grzegorz Aftyka. Na sześć kolejek przed końcem bliżej tego celu jest jednak 25-latek z Borzymia.
Jego Polonia nie dała dziś szans Kotwicy Kołobrzeg. Wprawdzie zakończyło się wynikiem 2:1, lecz to goście przez 90 minut byli stroną dominującą. Gospodarze honorowego gola strzelili dopiero w 90 minucie i była to jedna z nielicznych okazji, którą stworzyła sobie "Kotwa".
W jej barwach zobaczyliśmy "Kosę". 32-latek wyszedł w podstawowym składzie, wpisując się w styl swojego zespołu.
- Niestety, ale to był bardzo, bardzo słaby mecz w wykonaniu drużyny Macieja Bartoszka i końcówka meczu nie może tego zamazać. Była wola walki, ale brakowało gry w piłkę i zwykłej jakości. Nadal ten sam marazm. I zapewne nie jest to wina trenera, cudów w tydzień nie zrobi, ale ten skład… Kosakiewicz w środku pola. Bielka, który nie wyróżnia się w okręgówkowych rezerwach, na prawym skrzydle. Nojszewski na lewej stronie. No nie wiem. Bardzo, bardzo duże rozczarowanie - napisał Norbert Skórzewski, który na co dzień zajmuje się "koszalińsko-kołobrzeską piłką".
Jeżeli chodzi o drugiego z naszych, ma połowiczne powody do zadowolenia. Polonia wygrała i umocniła się na pozycji lidera 2.ligi, ale Grzegorz Aftyka nie pojawił się na boisku, przesiadując całe spotkanie na ławce rezerwowych.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze