Ponad godzinę trwał koncert gwiazdy estrady z lat 60 na boisku Odrzanki w Daleszewie. Na zaproszenie stowarzyszenia „Razem”, podczas IV Mistrzostw Świata w Rzucie Sztachetą wystąpił Wojciech Korda wraz z zespołem
Jeśli Mistrzostwa Świata w Rzucie Sztachetą, to znaczy będzie występować gwiazda. Tak było zeszłego roku, kiedy to podczas imprezy wystąpił piosenkarz i założyciel grupy „Tarpany”, Edward Hulewicz. Tym razem atrakcją dla bawiących się podczas imprezy mieszkańców miał być występ znanej w latach 60 gwiazdy big-beatu, Wojciecha Kordy, lidera zespołu Niebiesko-Czarni oraz Ada-Korda i Horda.
Zespół, który obecnie nazywa się Korda - Nebeski Band przybył w składzie Wojciech Korda - śpiew, Andrzej Mikołajczak, muzyk innej znanej w latach na przełomie lat 60 i 70 grupy ABC – instrumenty klawiszowe, oraz Przemysław „Śledziuha” Śledź, były gitarzysta zespołu Mr. Zoob - gitara.
- Ostatni raz byłem w Gryfinie w 1945 roku – żartował przed koncertem wokalista.
Artyści zagrali wszystkie znane przeboje zespołu Niebiesko-Czarni w nowych aranżacjach tym najbardziej znane przeboje: „Hej, tam w dolinie” i „Niedziela będzie dla nas”. Wojciech Korda zaśpiewał także nowe piosenki. Jedną, przygotowaną na konkurs związany z ubiegłorocznym Euro 2012, drugą zaś, pod tytułem "Mój świat Niebiesko-Czarny" ze swojej nowej płyty, która ma się ukazać we wrześniu.
Koncert trwał ponad godzinę, a muzycy kilkukrotnie bisowali, zanim zakończyli grać.
- Do zobaczenia... za 50 lat! - Powiedział na koniec koncertu Wojciech Korda.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze