Przez wiele miesięcy wydawało nam się, że licząca niespełna 16 stron „kronika dziejów NSDAP w Greifenhagen” nie przetrwała do naszych czasów. Gdy w końcu odnaleźliśmy powyższy tytuł w bibliotecznej bazie jednego z niemieckich uniwersytetów, w odpowiedzi usłyszeliśmy iż… zachowała się jedynie okładka. Niemal porzuciliśmy poszukiwania. Nieco ponad rok temu udało się nam jednak ustalić, że jeden egzemplarz znajduje się w zbiorach Uniwersytetu Harvarda. Dzięki współpracy z tamtejszą biblioteką uzyskaliśmy dostęp do publikacji, która w 1936 r. ukazała się nakładem greifenhaskiego wydawnictwa Kundler&Sohn. W zestawieniu z dostępnymi wcześniej materiałami i ustaleniami możliwe stało się ustalenie jak wyglądały narodziny nazizmu w naszym miasteczku
Grupa lokalna NSDAP została zawiązana w Greifenhagen 25 kwietnia 1926 r., przez „towarzyszy partyjnych Gärtnera, Konrada, Meiera, Müllera młodszego i Raseldta”. W pierwszych miesiącach działalności mieli skupić się na prowadzeniu tzw. propagandy szeptanej, a także dystrybucji ulotek, plakatów, pism drukowanych, a także organizowania wieczornic dyskusyjnych i zgromadzeń.
- Jako propagandyści sprawdzili się szczególnie towarzysze partyjni Kickbusch, Konrad, Krüger, Laß i Raseldt, natomiast towarzysz partyjny Müller starszy (sen.) położył szczególne zasługi na polu rozpowszechniania gazet narodowosocjalistycznych (Völkischer Beobachter, Der Stürmer, Illustrierter Beobachter, Deutsche Arbeiterzeitung, Deutsche Wochenschau i Pommersche Wacht). W dowód uznania za tę działalność otrzymał on portret Führera z jego własnoręcznym podpisem. Kierownictwo nad wieczornicami dyskusyjnymi i zgromadzeniami spoczywało w pierwszych latach walki w rękach towarzysza partyjnego Müllera młodszego (jun.), któremu zawdzięczano również organizację spraw finansowych. Organizacja służby ochrony podczas wydarzeń i zgromadzeń leżała w rękach towarzysza partyjnego Krügera – zapisano w dziejach partii.
-------------------------------------------------
W latach 30. i 40. XX w. swastyka stanowiła stały element miejskiej dekoracji. Po raz pierwszy w greifenhaskiej przestrzeni miała pojawić się właśnie w 1925 roku.
- Przy okazji drugiej tury wyborów prezydenckich w Rzeszy, w których narodowi socjaliści poparli kandydaturę Hindenburga, towarzysze narodowi (Volksgenossen) Müller starszy i Müller młodszy po raz pierwszy wywiesili w mieście flagę ze swastyką. Ponieważ mieszkali przy rynku, będącym centrum miasta, a do tego w domu należącym do Żyda, pojawienie się tej flagi wywołało zupełnie nieoczekiwane skutki. Żydzi i ich poplecznicy, Reichsbanner oraz komuniści, nie cofali się przed żadnym środkiem, by ściągnąć znienawidzone przez nich płótno flagi ze szczytu domu. Wywiązała się z tego trwająca trzy dni złośliwa zabawa w kotka i myszkę, ale flaga pozostała na górze – opisali pionierzy greifenhaskiego NSDAP.
Księgi adresowe z lat 20. pozwalają ustalić dokładny adres zamieszkania Müllerów. Swastykę zawiesili przy Wieckstrasse 10, nieistniejącej dziś kamienicy (dziś w jej miejscu stoi blok „pod nóżkami” ), która znajdowała się naprzeciwko czerwonego ratusza. W parterze swój sklep z manufakturą prowadził Joseph Marcuse, który był jednocześnie przewodniczącym tutejszej gminy żydowskiej. Gdy zmarł, zarówno przedsiębiorstwo jak i funkcję w gminie wyznaniowej objął jego syn, Moritz Marcuse.
Obaj byli przedstawicielami jednej z najstarszych greifenhaskich rodzin. Protoplasta rodu - Samuel Marcus („e” na końcu rodzina zyskała po edykcie z 1812 r.) - zamieszkał w naszym mieście w 1718 roku. Z kolei Gertrud Marcuse, wnuczka Josepha oraz córka Moritza (i Wally z d. Israelsky), zapisała się w dziejach gminy jako „ostatnia Żydówka z Greifenhagen”.
Więcej o NSDAP Greifenhagen przeczytasz na trzech stronach aktualnego wydania Gazety Gryfińskiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze