Dwa lata temu w ramach Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych na ul. Kolejowej powstał ogromny parking. Niestety, część murku między chodnikiem, a skarpą została już zniszczona.
- Napiszcie coś o tym, niech to poprawią – apelował do nas właściciel jednego z pobliskich garaży.
Kłuje go w oczy zniszczony murek oporowy. Słupki prawdopodobnie wyłamane zostały przez zbyt daleko parkujących kierowców. Możliwe również, że uległy dewastacji przez przechodniów. Murek wygląda jak uśmiech szczerbatego.
W Gminie Gryfino wiedzą o sprawie, murek niedługo powinien zostać naprawiony. Jest na liście zadań do realizacji.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Nie kierowcy zniszczyli, tylko został źle zaprojektowany. Krawężnik jako opór dla kół powinien zostać zaprojektowany dalej od murka i nic złego by się nie wydarzyło, bo szybciej by się koła oparły o krawężnik niż zderzak o murek.
To nie wina odległości krawężnika od murka. To źle zrobiony murek. Nie trzeba dużej siły aby ręką poruszyć pojedynczy element. Po raz kolejny gmina nie dopilnowała wykonawcy. Albo osoby odpowiadające za odbiór dostały w kieszeń.
Tak jak przedmówca, uważam że ktos dopuscił do realizacji wadliwy projekt. Zwykle przy prostopadłym parkingu ograniczeniem dla kierowcy jest krawężnik, do ktorego się dojeżdża i zatrzymuje. Tutaj jest dojeżdżanie na czuja. Nie każdy ma czujkę z przodu. Inna sprawa, co to jakość kamiennego słupka, który się łamie przy zetknięciu z autem parkującym 5 km/h? Odpowiedzialni zniszczenia są w urzędach.
Parking jest stosunkowo krótki i wręcz trzeba podjeżdżać jak najbliżej murka. Również zgadzam się ze wcześniejszymi komentarzami. Dzięki murkowi można sobie tylko porysować zderzaki.
A z części tego murka to nawet zrobiono schodki...

Nie kierowcy zniszczyli, tylko został źle zaprojektowany. Krawężnik jako opór dla kół powinien zostać zaprojektowany dalej od murka i nic złego by się nie wydarzyło, bo szybciej by się koła oparły o krawężnik niż zderzak o murek.
To nie wina odległości krawężnika od murka. To źle zrobiony murek. Nie trzeba dużej siły aby ręką poruszyć pojedynczy element. Po raz kolejny gmina nie dopilnowała wykonawcy. Albo osoby odpowiadające za odbiór dostały w kieszeń.
Tak jak przedmówca, uważam że ktos dopuscił do realizacji wadliwy projekt. Zwykle przy prostopadłym parkingu ograniczeniem dla kierowcy jest krawężnik, do ktorego się dojeżdża i zatrzymuje. Tutaj jest dojeżdżanie na czuja. Nie każdy ma czujkę z przodu. Inna sprawa, co to jakość kamiennego słupka, który się łamie przy zetknięciu z autem parkującym 5 km/h? Odpowiedzialni zniszczenia są w urzędach.