Odejście dwójki trenerskiej nie jest jedyną zmianą, która zajdzie w Energetyku. Wraz z początkiem listopada z funkcją prezesa pożegna się Kazimierz Koczan
O odejściu Krzyszofa Kubackego i Filipa Daroszewskiego pisaliśmy wczoraj.
To początek większych zmian, które czekają KSE. Od kilku tygodni dało się słyszeć, że wkrótce z fotelem prezesa Energetyka pożegna się Kazimierz Koczan. Dziś uzyskaliśmy oficjalne potwierdzenie.
- Składam rezygnację z pełnionej funkcji. Pod koniec listopada odbędą się przyspieszone wybory władz klubu - mówi działacz z Żórawek.
Jak tłumaczy, nie jest to impuls, lecz przemyślane działanie, do którego doprowadził szereg zdarzeń.
- Najpierw rezygnację z bycia w zarządzie klubu złożył Artur Skwarzyński, a później Justyna Hipsz-Lidak. Z komisji rewizyjnej zrezygnowali Marek Hipsz i "Warszawka". W klubie została trójka działaczy, ale ostatnio zachorował Adrian Kozdra-Kwiatkowski, teraz jest na L4, a Marcin Łapiński we wrześniu przeszedł do FC Schwedt i jest wiceprezesem tylko na papierze. Zostałem więc sam. Jestem prezesem, dyrektorem sportowym, kierownikiem, kierowcą - wylicza Koczan.
1 stycznia skończy 71 lat. Uważa, że to odpowiedni wiek, by odpocząć.
- Niech klubem zajmą się młodsi, ja już nie mam sił. Sytuacja w Energetyku jest dobra. Mógłbym pociągnąć do wiosny, gdy zaplanowane są wybory, ale rozmawiałem z kilkoma mądrymi osobami, w tym z Rafałem Gugą, który dobrze mi doradził. Kończy się runda jesienne. Rozliczymy dotację na 2024 rok i nowy prezes będzie mógł od stycznia poukładać wszystko na nowo. Dlatego wybory odbędą się już pod koniec listopada - mówi Kazimierz Koczan.
Oficjalny komunikat w tej sprawie pojawi się w weekend, bo wtedy dojdzie do spotkania z grupą sympatyków lokalnego futbolu.
- Pomogą mi napisać rezygnację i ją uzasadnić. Wybierzemy też dokładny termin wyborów i podamy informację o tym, jak zostać członkiem klubu i móc wziąć udział w głosowaniu - tłumaczy 70-latek.
Na stanowisku prezesa Energetyka zasiadał od czerwca 2021 r., gdy z funkcją pożegnał się Marek Hipsz. Wcześniej był wieloletnim prezesem Błekitu Pniewo.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
I tak długo wytrzymał. Rozwalił Błękit teraz Energetyk. I jeszcze kłamie jaki to on dobry.
Zrezygnował z prezes to dostanie etat na Lagunie. To jest człowiek dobrze powiązany z naszą władzą. Jak powiedział klasyk rączka rączkę myje.
Pomogą mi napisać rezygnację i ją uzasadnić.To ja już wiem dlaczego ten klub znajduje się nad przepaścią...

I tak długo wytrzymał. Rozwalił Błękit teraz Energetyk. I jeszcze kłamie jaki to on dobry.
Zrezygnował z prezes to dostanie etat na Lagunie. To jest człowiek dobrze powiązany z naszą władzą. Jak powiedział klasyk rączka rączkę myje.
Pomogą mi napisać rezygnację i ją uzasadnić.To ja już wiem dlaczego ten klub znajduje się nad przepaścią...