Już jutro (7.10) Krzywin znów ogarnie kapuściane szaleństwo. Organizatorzy zapraszają nie tylko na darmowy kapuśniak i bigos!
Pisząc zapowiedź „Biesiady Kapuścianej” w Czepinie, akcentowaliśmy rolę, jaką niegdyś pełniła dla regionu.
- Przez lata cała okolica była prawdziwym kapuścianym zagłębiem. Bardzo wielu tutejszych rolników zajmowało się uprawą tego warzywa, przez co kapusta z Czepina kojarzona była nie tylko lokalnie. Przyjeżdżały ciężarówki i rozwoziły ją po całej Polsce – mówiły panie z tamtejszego KGW, dodając, że dziś mało zostało już rolników, wobec czego biesiada jest formą upamiętnienia ich roli i tradycji.
Identyczne cele przyświecają paniom z KGW „Szafir”.
- Krzywin, to wieś typowo rolnicza. Każdy miał tutaj swoje gospodarstwo rolne, na którym uprawiał ziemniaki, czy kapustę. Ta miała bardzo dużo zastosowań. Była pożywieniem, ale też lekarstwem w czasach, gdy nie każdego stać było na leczenie. Wielu ludzi wybierało tańszy środek – usłyszeliśmy pisząc tę zapowiedź.
Zadzwoniliśmy tuż przed godziną 19.00. Usłyszeliśmy, że w Krzywinie praca wre.
- Jesteśmy w trakcie gotowania i nie możemy już doczekać się tej wielkiej imprezy - powiedziała sołtys Jadwiga Mazur.
Chociaż przez nasz telefon prawie spiekła boczek, z wielką otwartością opowiedziała o wydarzeniu. Jej słowa potwierdziły, że "Kapuściane Szaleństwo" to nie byle jaka impreza.
- Dla nas jest bardzo emocjonalna. To wielopokoleniowe wydarzenie. Kiedyś w naszej wsi gospodynie spotykały się, by wspólnie kisić kapustę. Istnieje specjalny ceremoniał, który co roku prezentujemy przybyłym gościom. W tym roku nieco martwimy się z powodu prognozy. W sobotę ma padać i obawiamy się, że to nieco zniechęci ludzi, a my przygotowałyśmy całą masę atrakcji. Ale nie ma co się martwić na zapas. My, czyli gospodynie z Krzywina, zawsze jesteśmy uśmiechnięte, więc naszą postawą przegonimy chmury - zapewnia sołtys Mazur.
Aby boczkowi nie stała się jeszcze większa krzywda przekazała telefon koleżance.
- Początek zaplanowany jest na godzinę 15.00 na krzywińskim orliku. Rozłożyliśmy już namioty, ale jeśli będzie bardzo padało, to dmuchańce, animacje, malowanie twarzy i inne atrakcje zostaną przeniesione do sali gimnastycznej szkoły podstawowej, żeby dzieci z nich skorzystały - mówi Monika Nowicka.
Przewidziano też atrakcje dla dorosłych.
- Przyjedzie Grupa Militarna Gryfino i Okolice, która zaprezentuje swoje pojazdy. O godz. 19.00 zacznie grać DJ. Wcześniej o oprawę muzyczną zadba Kapela Ludowa Pyrzyczanie, Macierzanka oraz nasze dzieci z SP Krzywin. Przyjedzie Dziki Łosiu z burgerami. Również KGW Szafir przygotowuje pełno pyszności. Każdy z przybyłych otrzyma darmowy kapuśniak i bigos. Ponadto będzie można kupić pierogi i krokiety z kapustą i grzybami, gołąbki, placki, pajdę ze smalcem, ciasta - wylicza M. Nowicka.
Nie zabraknie również elementu związanego z tradycją.
- Impreza z kapustą w roli głównej została wprowadzona jeszcze przez wcześniejsze Koło Gospodyń Wiejskich, ponad 17 lat
temu. My przejęłyśmy tradycję po starszych koleżankach. Głównym punktem jest kiszenie metodą przodków. Kiedyś w każdym domu była beczka, w której kiszono ogórki, czy właśnie kapustę. Chcemy, by pamięć o tym nie przeminęła i żeby następne pokolenia zobaczyły na czym to
polega. Czasy się jednak zmieniają, więc do tradycji dokładane są nowe elementy. Tradycją było kiszenie przez młode panny kapusty gołymi stopami. Z czasem, ze względów higienicznych, odstąpiono od tego. Dzisiaj ubijamy kapustę w specjalnych, spożywczych białych kaloszach oraz za pomocą specjalnego tłuczka. Podśpiewując przy tym, oczywiście – pisaliśmy przed rokiem, cytując szefową krzywińskiego KGW.
- Zaczniemy od szatkowania kapusty. Każdy będzie mógł spróbować i pomóc. Im więcej dłoni, tym lepiej! Przeprowadzimy cały ceremoniał, włącznie z kiszeniem w dębowej beczce. Mamy przygotowane fartuszki, białe kalosze, tłuczki do ubijania - wylicza Nowicka.
Więcej informacji znaleźć można na plakacie. Zachęcamy do udziału!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze