Pogoda nieco przyśpieszyła sezon grzybowy, co widać po wielu pojazdach zaparkowanych wzdłuż lasów. Grzybiarze tłumie ruszyli na poszukiwania. Aby wrócić do domu z pełnym koszykiem nie potrzeba jednak wiele czasu.
Jeden z naszych czytelników przesłał nam wczoraj zdjęcia dwóch dużych kani, które zebrał... zupełnym przypadkiem.
- Zatrzymałem się w Gajkach, aby rozprostować kości na łonie natury. Wystarczyło, że spojrzałem na pobocze, a od razu dostrzegłem dwie piękne kanie. Nawet nie musiałem wchodzić do lasu - mówi nam pan Janusz.
W podgryfińskich lasach nie brakuje grzybiarzy. Zachęcamy Was do tego, aby pochwalić się swoimi zbiorami, a może dobrodusznie wskazać również miejsca, gdzie grzybów jest pod dostatkiem.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze