Reklama

Kandydaci na burmistrza odpowiadają - część 1

Prezentujemy odpowiedzi kandydatów na pytania Gazety Gryfińskiej


Dziś odpowiedzi na trzy pierwsze pytania. Odpowiada trójka kandydatów, Rafał Mucha dołączył do stawki później. Ma niebawem dosłać odpowiedzi na poniższe pytania. Henryk Piłat i Wojciech Długoborski odmówili przesyłania odpowiedzi.


Dlaczego chce Pan zostać burmistrzem Gryfina?

Józef Lewandowski: Same chęci zostania burmistrzem Gryfina - to nie pasuje do mojej osobowości. Obecna sytuacja, w jakiej znalazła się Gmina Gryfino, wymusza zmiany w samorządzie gminnym. Obecne władze samorządowe doprowadziły do stagnacji (brak rozwoju gospodarczego) na terenie Gminy Gryfino, jak też do przekroczenia możliwości budżetowej, zadłużając nadmiernie gminę. Urzędnicy wydali nasze pieniądze na to, co było jasne, że nie przyniesie efektów. Żaden z tych decydentów nie ma pomysłu co dalej i jak naprawić to, co zostało zepsute. Po 1989 r. wykreślono z Kodeksu Karnego wszelkie konsekwencje dotyczące samorządowców, czyli „jakoś to będzie” i jest całkowity brak odpowiedzialności. Taki stan rzeczy pozwala bezkarnie samorządowcom przerzucać koszty, których można było uniknąć, na mieszkańców gminy. Samorząd gminny jest „sobiepanem” i zamiast wywiązywać się z obietnic przedwyborczych, prowadzi się destrukcyjne działania, żeby coś zepsuć, żeby nie było tak, jak być powinno. Gdy zostanę wybrany burmistrzem Gryfina, będę starał się o dokonanie dużych zmian w działaniu samorządu gryfińskiego, do tego stopnia, że gminy z całej Polski będą brały przykład z Gminy Gryfino. W gminie będzie utrzymany ład i porządek na najwyższym poziomie. Podmioty gminne będą traktowane jednakowo i każdy otrzyma pomoc oraz wsparcie, żeby prawidłowo funkcjonować. Jako burmistrz szczególną uwagę skoncentruję na pracy urzędników i funkcjonowanie magistratu. Maksymalnie zostanie wykorzystana wiedza i doświadczenie każdego z urzędników w celu zapewnienia właściwej, rzetelnej i terminowej obsługi mieszkańców, drobnych przedsiębiorców i rolników. Moje działania skieruję w kierunku obniżenia kosztów z tytułu opłat i podatków, od działalności gospodarczej, rolniczej. Nie pominę rencistów i emerytów oraz rodzin o niskich dochodach. Obniżenie kosztów utrzymania będzie np. możliwe poprzez przekształcenie mieszkań będących w zasobach gminy na mieszkania socjalne, które nie spełniają odpowiednich norm związanych ze standardem.

Tomasz Mirakowski: Będąc związany rodzinnie z Gryfinem od połowy lat 70. i mieszkając od 1994 roku kocham to miasto.  I taka miłość się zdarza.
Rola lidera - przywódcy gminy - w sprawnym zarządzaniu jest oczywista. Jednak szczególne umiejętności powinien posiadać lider działając w trudnym okresie. Obecnie rządzący burmistrz zostawił po dwunastu latach przerażający dług - 73 miliony złotych (stan na koniec 2013) i długą listę nierozwiązanych problemów. Mieszkańcy nie rozumieją tego stanu. Pytają, gdzie byli radni, którzy mają ustawowy obowiązek kontrolowania pracy burmistrza. Pytają, kiedy powstanie obwodnica, szpital odpowiedni do potrzeb, polepszy się stan dróg i komunikacja. Pytań jest wiele. Żyjemy w trudnych i niepewnych czasach. Kandyduję, ponieważ nie akceptuję tego stanu zagrożenia dla bytu naszego miasta. Jestem przekonany, że z tej trudnej sytuacji jest wyjście. Wiem, jak je znaleźć.
Do kandydowania przekonał mnie mec. Paweł Mucha, Przewodniczący Zarządu PiS w Gryfinie. Uważam, że realizacja programu PiS „Zdrowie, praca, rodzina” jest obecnie jedynym ratunkiem dla Polski.
Największym skarbem naszego miasta, którego nie udało się zniszczyć, są ludzie. Ich entuzjazm i energia, doświadczenie i wiedza, ich modlitwy i marzenia. Połączenie umiejętności z wiarą w sukces przyniesie efekty. Jestem przyjacielem tych wszystkich, którzy uważają, że można skutecznie walczyć z biedą, bezrobociem, niskimi zarobkami, trudami życia emerytów, rencistów i ludzi chorych. Nie wolno się poddawać. Pesymizm to choroba niemożności podjęcia działań. Proszę wszystkich Gryfinian, aby w trudzie codziennych zajęć nie zapomnieli, że ich głos podczas listopadowych wyborów może zmienić ich miasto i warunki życia na lepsze, i wsparli moje zamierzenia swoim głosem.

Mieczysław Sawaryn: Chcę, aby Gryfino było jednym z najszybciej rozwijających się miast w Polsce. A tymczasem w ostatnim rankingu, który można znaleźć na stronach czasopisma Wspólnota, gmina Gryfino zajmuje 1475 miejsce, wśród 2,5 tysiąca polskich gmin. Goleniów jest od nas o prawie tysiąc pozycji wyżej. Inne niepokojące fakty, to zmniejszająca się liczba ludności i mniejsza liczba miejsc pracy.
Władze Gryfina nie umieją wykorzystać naszego potencjału. Jesteśmy gminą bardzo wysoko zadłużoną, choć co roku do dyspozycji burmistrza jest ponad sto milionów złotych! Te pieniądze nie są jednak sprawnie wydawane, a można mnożyć przykłady ich marnotrawstwa. Setki tysięcy wydaliśmy na prawników z Warszawy, aby gnębić podatkami Dolną Odrę. 200 tysięcy kosztowały "angielskie drogi", 700 tysięcy remont świetlicy w Daleszewie. Takich spraw jest bardzo dużo.
Oczywiście ostatnie kadencje mają swoje sukcesy, ale moim zdaniem mieszkańcy Gryfina zasługują na lepsze zarządzanie miastem. Mam spore doświadczenie samorządowe i zawodowe. Uważam, że z grupą ludzi, którą powołam do zarządzania zapewnię Gryfinu rozwój. W moim programie, który niebawem zostanie przedstawiony, zaprezentuję nie puste obietnice, ale konkretne rozwiązania, które poprawią los gryfinian. Nie jesteśmy skazani na dziurawe drogi, złe zarządzanie i tkwienie w marazmie.
Wybory to bardzo ważny moment dla lokalnej społeczności. Od jakości pracy władzy lokalnej zależy bardzo wiele. To, jak nauczane są nasze dzieci w szkołach, to, po jakich drogach jeździmy, w jakim otoczeniu żyjemy, czy mamy pracę i czy czujemy się bezpiecznie. Dlatego zapraszam nie tylko do głosowania, ale również do wsparcia naszego komitetu. Czekamy na osoby aktywne, chcące coś zmienić lub mające jakiś problem. Tworzymy grupę osób, dla których nieważne są poglądy polityczne, bo na gruncie lokalnym mają one małe znaczenia. Istotny jest dla nas jeden cel – rozwój Gryfina.
Oficjalnie nie potwierdziłem jeszcze mojego startu w wyborach, ale jestem bliski podjęcia tej decyzji.

Jaka Twoim zdaniem jest najważniejsza decyzja, którą będzie musiał podjąć burmistrz w kadencji 2014-18?

Józef Lewandowski: Jako priorytet w funkcjonowaniu gminy stawiam zadbanie o wykonalny budżet. Obecny stan finansów gminy Gryfino wymaga podjęcia skutecznych i przyszłościowych decyzji, w celu zmniejszenia nadmiernego zadłużenia, które jest obecnie. Spłatą tego zadłużenia nie obciążę mieszkańców gminy Gryfino, jak to miało miejsce nie tak dawno (afery finansowe w PUK i PEC, gdzie zginęły miliony). Jako burmistrz przeprowadzę procedury likwidacji spółek komunalnych PUK i TBS. Te przedsiębiorstwa będą podlegały bezpośrednio pod gminę, co pozwoli zmniejszyć koszty, które muszą ponosić mieszkańcy zależni od tych spółek, a gmina będzie miała pełną kontrolę nad tymi podmiotami. Ważną decyzją będzie odzyskanie przedsiębiorstwa PEC od elektrowni Dolna Odra. Jest to możliwe drogą polubowną, a jeżeli będą trudności, to przez sąd. Odzyskanie PEC to mniejsze koszty za energię cieplną dla Gryfina, mniejsze koszty związane z remontami armatury ciepłowniczej i jej utrzymaniem w należytym stanie technicznym.

Tomasz Mirakowski: Moją najważniejszą decyzją będzie przedstawienie planu naprawczego dla gminy. Plan ten po uzyskaniu szerokiego poparcia społecznego powinien być na bieżąco monitorowany. Będzie on podstawą konstrukcji budżetów na kolejne lata. Cel strategiczny jest jasny: oddłużyć gminę przy zapewnieniu pomyślnego rozwoju mieszkańców. Burmistrz kierujący bieżącymi sprawami gminy, reprezentujący ją, będący przełożonym urzędu, odpowiedzialnym za przygotowanie budżetu, powinien posiadać wyjątkowe cechy, takie jak: umiejętność uczenia się, budowania więzi międzyludzkich, odwaga w realizacji obranych celów. A przede wszystkim to sztuka zarządzania dostarczaną wiedzą i swoim czasem. Burmistrz Henryk Piłat posiada obecnie największą wiedzę o samorządzie, nie zapobiegło to jednak koszmarnemu długowi. Podstawową cechą dobrego burmistrza jest odwaga, dlatego dziwi mnie nieobecność burmistrza w tej ankiecie. Mając do dyspozycji dobrze opłacanych urzędników, nie powinien lekceważyć mieszkańców.

Mieczysław Sawaryn: Dopiero w trakcie kadencji, a właściwie po jej zakończeniu będziemy wiedzieć, jaka decyzja będzie najtrudniejsza dla osoby sprawującej funkcję burmistrza. Dziś oceniam, iż najważniejszą decyzją będzie zakończenie sporu podatkowego z PGE. Przypomnę, iż gmina nie uchyliła jeszcze swoich decyzji dot. naliczenia podatku. Ciągle istnieje zagrożenie, że podatnicy będą musieli zapłacić około trzy miliony złotych z tytułu opłaty na rzecz instytucji skarbowych. Złe relacje z najważniejszym podatnikiem i pracodawcą muszą być poprawione i to stawiam sobie za punkt honoru. Wiem, jak tą sytuację poprawić, w ostatnim czasie spotkałem się zarówno z władzami spółki PGE, jak i PGE GiEK. Twierdzę, że spowoduje to nie tylko zwiększenia szans na nowe inwestycje w bloki energetyczne, co dla przyszłości Gryfina jest kluczowe. Otworzy również szansę na współpracę na polu sportowym, kulturalnym czy społecznym. Tak dzieje się w innych miastach, w których działa PGE, Gryfino jest niechlubnym wyjątkiem.

Jak ocenisz swoją znajomość spraw samorządu gryfińskiego? Jakie masz kompetencje do sprawowania urzędu burmistrza?

Józef Lewandowski: Burmistrz jest jak gospodarz. Jego wpływy obejmują całą gminę, czyli jaki burmistrz taka gmina. Od lat nieprzerwanie interesuję się sprawami gminy. Wiele decyzji i uchwał podjętych przez samorządowców wywołało sprzeciwy mieszkańców gminy. Poprzez Stowarzyszenie Komitet Obywatelski w Gryfinie, którego jestem prezesem, próbowaliśmy przeciwstawić się zarządzeniom i uchwałom, a sprzecznym z interesem mieszkańców gminy Gryfino, powstałym w gryfińskim magistracie, poszukując rzetelnego rozstrzygnięcia w sądach, gdzie procedury trwają średnio do dwóch lat. W sądach jako stronę traktowano nas poważnie i podzielano nasze stanowisko, jednak sądy robiły to, co musiały robić, czyli utrzymywały to, co zostało zarządzone lub uchwalone w gminie. Jako burmistrz nie dopuszczę do marnotrawstwa publicznych pieniędzy. Posiadam wiedzę oraz doświadczenie ze znajomości prawa, także wiedzę techniczną w szerokim zakresie, te predyspozycje w pełni są gwarancją do sprawowania urzędu burmistrza.

Tomasz Mirakowski: Moje zainteresowania samorządem terytorialnym, odrodzonym w 1990 roku, wynikają z konsekwencji wydarzeń politycznych budujących nową Polskę. Byłem pierwszym burmistrzem Szprotawy w latach 1990-94, w trudnym okresie budowania nowej rzeczywistości. W mieście pełnym majątku poradzieckiego, udało się go uratować i przekazać w ręce polskie. Pod koniec pierwszej kadencji pełnomocnik rządu ds. samorządności prof. Michał Kulesza umieścił gminę Szprotawa wśród dziesięciu gmin sukcesu w Polsce. W kolejnych latach byłem dyrektorem ZOZ nr 4 i Szpitala Miejskiego (d. Kolejowego) w Szczecinie. Jestem absolwentem podyplomowego studium na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu A. Mickiewicza w Poznaniu i Studium Zarządzania Akademii Ekonomicznej w Poznaniu. Aktualnie pracuję w Gryfinie jako lekarz, stykając się z nie tylko z zdrowotnymi problemami Gryfinian.

Mieczysław Sawaryn: Uważam, że mam spore doświadczenie samorządowe i dobrze mogę ocenić swoją znajomość spraw gminy. Przez 12 lat pełniłem funkcję radnego, pracowałem w wielu komisjach, brałem aktywny udział w pracach.
Jednak za główną kompetencję do pełnienia stanowiska Burmistrza Miasta i Gminy Gryfino uważam swoje doświadczenia zawodowe. Pracowałem jako nauczyciel historii, a oświata to jeden z bezsprzecznie najważniejszych obszarów działalności gminy. Praca w szkole dała mi wiele cennych doświadczeń. Prowadzenie własnej kancelarii oznacza dla mnie zdobycie wiedzy prawniczej, niezbędnej do pracy w samorządzie. Byłem również członkiem zarządu Zespołu Elektrowni Dolna Odra. To kolejne niezwykle cenne dla mnie doświadczenie, bo energetycy podobnie jak nauczyciele stanowią ważną grupę zawodową na terenie naszej gminy. Co ważne, od lat jestem przedsiębiorcą i sam ponoszę konsekwencję własnych decyzji. To moim zdaniem odpowiednie kompetencje, aby być dobrym gospodarzem w Gryfinie.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama