Jeszcze przed kilkunastoma laty karate było jedną z topowych dyscyplin sportowych w Gryfinie. Starty na prestiżowych zawodach międzynarodowych, tytuły mistrzowskie w kraju i za granicą, do tego niezwykle liczna grupa młodych adeptów tego sportu. Po upadku i chwilowej zadyszce, dziś karate odbudowywane jest przez Tomasza Grąbczewskiego. W nowym miejscu szkoli dzieci, które znowu zaczął zabierać na zawody.
W zeszłym roku karatecy przenieśli się do nowej siedziby przy ul. Łużyckiej. Ogłoszono nabory do nowych grup, a pod koniec roku dzieci z Kamikaze Gryfino wystartowały w pierwszych zawodach. W marcu i w kwietniu zaliczyły kolejne występy.
- Działamy systematycznie, ale powoli. Nikogo nie namawiam usilnie, by startował w zawodach. Zabieramy na nie po kilka osób – mówi nam Tomasz Grąbczewski, dodając, że mowa o sportowcach w wieku od 7 do 13 lat.
Cały artykuł przeczytacie w aktualnym wydaniu Gazety Gryfińskiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Nie głosuje na Prince polo

Nie głosuje na Prince polo