Reklama

Kamienna miłość. 70 lat małżeństwa Lendzionów!

Sołectwo Żabnica miało powód do świętowania. 22 lutego przysięgę małżeńską odnowili Wiesław Stanisław i Regina Danuta Lendzionowie, którzy obchodzili 70 rocznicę ślubu! Wydarzenie zostało zauważone również w innych częściach gminy. Wydaje się bowiem, że w okolicy nie ma drugiego małżeństwa z równie długim stażem

Wywodzą się z tych samych stron. Oboje mieszkali w okolicach miasta Piszczac na Lubelszczyźnie: urodzony w styczniu 1937 r. Wiesław Lendzion na Kolonii Piszczac 3, zaś starsza o półtora miesiąca Regina Danuta Melanowicz w niewielkim Wyciosie.

- Prawdopodobnie, już jako dzieci, widywali się w kościele w Połoskach, ale raczej się nie znali – mówią ich bliscy.

Świadome spotkanie nastąpiło dopiero po wojnie. W okresie, gdy… nie byli już sąsiadami.

W 1947 roku Wiesław z ojcem Stanisławem, drugą żoną ojca – Zofią Korzeniewską i ich córką Teresą (ur. 1943) wyjechali bowiem na „Ziemie Odzyskane”.

Reklama

- Zamieszkali w Bartkowie, niedaleko Gryfina. Tam właśnie przyszło na świat przyrodnie rodzeństwo Wiesława: Danuta (ur. 1948) i Stanisław (ur. 1953). Wiesław dorastał, chodził do szkoły i jak każdy młody chłopak imał się dorywczych prac zarobkowych. Był m.in. traktorzystą. W drugiej połowie grudnia 1954 r. pojechał na urlop do swojej babci Weroniki Lendzion, do rodzinnej Kolonii Piszczac 3 – opowiadają nam jego bliscy.

Spędził tam Święta Bożego Narodzenia. Do kościoła w Połoskach udał się razem z ciotką Janiną i jej narzeczonym Janem Wawryszukiem. Jechali saniami, na drodze spotkali dziewczynę od Melanowiczów, która też wracała do domu. Zaproponowali jej podwiezienie. 

Reklama

Kroczącą przez zaspy dziewczyną była oczywiście Regina Danuta.

Cały artykuł znajduje się w aktualnej Gazecie Gryfińskiej. Kupić ją można również TUTAJ.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama