Reklama

Juniorzy Energetyka Gryfino mistrzem jesieni!

Po wygraniu I klasy juniorów młodszych, podopieczni Wojciecha Kosmalskiego zostali mistrzem jesieni w Wojewódzkiej Lidze Juniorów Młodszych!

Młodzi piłkarze „Energii” strzelili w minionej rundzie 63 gole, tracąc ich tylko osiemnaście.

- Mamy najlepszą ofensywę i defensywę w całej lidze – mówi Wojciech Kosmalski.

To pod wodzą tego trenera zespół awansował do drugiej grupy WLJM, czyli na zaplecze najwyższego szczebla rozgrywek w województwie. Chociaż KSE jest w tym gronie debiutantem, do sprawy podszedł ambitnie.

- Skłamałbym mówiąc, że naszym celem nie było wygranie również tej ligi. Mamy ogromny potencjał, świetnych graczy. Wierzyłem, że jesteśmy w stanie pokonać każdego. Runda zakończyła się po naszej myśli, jesteśmy niepokonani – mówi trener Kosmalski.

Reklama

 

Sami podejmują decyzje

Jako wizytówkę zespołu wskazuje spotkanie z Czarnymi Szczecin.

- Mecz miał dużą intensywność, dwie drużyny grające bardzo dobrą piłkę. Co prawda uratowaliśmy wynik w ostatniej akcji, do tego po trafieniu bramkarza „Krywala”, ale całe spotkanie było bardzo przyjemne dla oka i niezwykle emocjonujące. Było też dowodem na to, że stale się rozwijamy. Mam pomysł na grę, który wpajam podopiecznym. Staramy się pracować na błędach meczowych, jak coś zawodzi na treningach od razu musimy to poprawić, a przede wszystkim zrozumieć, że te pewne rzeczy robimy źle – tłumaczy.

Reklama

Czasami jest to trudniejsze, niż mogłoby się wydawać.

- Bo nie przegrywając żadnego meczu ciężko zrozumieć swoje błędy. Największy plus, jaki zauważyłem w tej rundzie, to dojrzałość i mądrość boiskowa moich piłkarzy. Wiedząc, jakie mamy założenia taktyczne, sami podejmują decyzje i coraz częściej są to decyzje słuszne. Chłopaki rozumieją kiedy trzeba przyspieszyć, a kiedy zwolnić – uznaje trener, dodając po chwili, że nie ma sytuacji idealnej.

- Drużyna musi cały czas się rozwijać. Dziś jest dobrze, ale nie znaczy to, że już zawsze tak będzie. Prawda jest taka, że możemy być lepsi w każdym aspekcie gry – wyjaśnia.

Reklama

Dlatego lubi pamiętać również te „złe chwile”. Jak mecz w Barlinku.

- To było nasze najsłabsze spotkanie. Byliśmy niedokładni, powolni w każdym aspekcie gry, przede wszystkim nieskuteczni. To dobra lekcja dla moich piłkarzy, którzy teraz wiedzą, że nie zawsze wszystko wychodzi i trzeba umieć zareagować na każdy boiskowy scenariusz – ocenia Kosmalski.

 

„Jedenastu liderów”

W ostatnich miesiącach kilka razy pytaliśmy o liderów zespołu. Za każdym razem odpowiedź była jednakowa.

- Mam jedenastu liderów. Mówię tak, bo jesteśmy mocni jako zespół, a nie jednostki. Wszyscy zasługują na uznanie. Ci co grali więcej oraz ci, którzy występowali w krótszym wymiarze czasowym – powiedział i tym razem.

Reklama

Nie da się jednak ukryć, że kilka nazwisk jest już bardziej znanych. Pięciu juniorów ma za sobą debiuty w seniorskim zespole Energetyka. Najwięcej, bo aż siedemnaście meczów rozegrał Brayan Koczan. Co ciekawe, wszystkie występy zanotował w poprzednim sezonie.

- Ze względu na szkołę nie miał możliwości treningu z pierwszym zespołem i dlatego też tam nie grał - tłumaczy W. Kosmalski.

Stało się to z korzyścią nie tylko dla tego 16-latka, ale całej drużyny. Z piętnastoma trafieniami Koczan jest najlepszym strzelcem „Energii” i drugim w lidze. Tylko o jednego gola strzelonego mniej ma Brajan Walczak. Trzynaście bramek strzelił natomiast Hubert Chańko, kolejny z „seniorów”.

Reklama

W gronie tym znajdują się też Filip Wietrzyński oraz bramkarz Kuba Krywalewicz i napastnik Kuba Ulitko. Dwaj ostatni zapisali się zresztą w pamięci gryfińskich kibiców. „Krywal” ze względu na weekend, podczas którego zagrał dobry mecz w okręgówce, a nazajutrz… strzelił gola w ostatniej akcji meczu juniorów. Ulitko został z kolei bohaterem derbów z Rurzycą, gdy w niespełna sześćdziesiąt sekund strzelił dwa gole dające wygraną. Kolejną bramkę dorzucił w wygranym 2:0 pojedynku Pucharu Polski ZZPN.

- Cieszy mnie, że juniorzy pukają do drzwi pierwszej drużyny. Wierzę, że kiedyś zagrają w niej wszyscy moi aktualni podopieczni – komentuje Kosmalski.

Reklama

 

Jednak bez awansu

Pod koniec listopada istniała szansa, że zespół, jako mistrz jesieni, już wiosną uzyskają awans do grupy pierwszej WLJM, czyli na najwyższy szczebel ligowy w swojej kategorii wiekowej.

- Niestety ZZPN postanowił uznać jedynie spadki z grupy pierwszej, bez żadnego awansu. Oznacza to, że zostajemy w naszej grupie WLJM, która wiosną będzie mocniejsza. Dojdą nam bowiem rywale, którzy spadli z wyższej ligi – tłumaczy 24-letni szkoleniowiec.

W żaden sposób nie zmienia to jego nastawienia.

Reklama

- Będziemy walczyć o mistrzostwo naszej ligi, co pozwoli nam przystąpić w sezonie 2025/26 do Wojewódzkiej Ligi Juniorów Starszych. Może wówczas uda się spełnić moje małe marzenie. Jest nim powrót wszystkich chłopców z naszego miasta, wychowanków Energetyka, grających aktualnie w klubach z całego województwa. Chciałbym, żeby najlepsi chłopcy z roczników 2007, 2008 i 2009 znów grali w „Energii”, a nasz zespół walczył o najwyższe cele – przyznaje Kosmalski.

 

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Prawda - niezalogowany 2024-12-21 18:50:35

    kto skrzywdził dziecko dająć imię bryan??

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Prawda - niezalogowany 2024-12-21 18:50:35

    kto skrzywdził dziecko dająć imię bryan??

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama