W pierwszej kolejce klasy okręgowej Energetyk Gryfino pokonał 1:0 Stal Szczecin. Rywale odnieśli się do sytuacji, która wydarzyła sie już po końcowym gwiazdku
Ligowa inauguracja miała miejsce w sobotę 15 sierpnia. Na Stadionie Miejskim w Gryfinie doszło do meczu miejscowego Energetyka ze Stalą Szczecin. Jak piszemy w zapowiedzi, którą można przeczytać w aktualnym wydaniu "Gazety Gryfińskiej", podopieczni trenera Marcina Cholewy zmierzyli się z jednym z faworytów w walce o 4.ligę.
Spotkanie miało wyrównany przebieg. Gdy wydawało się, że zakończy się remisem, trafienie na wagę trzech punktów dla Gryfinian zaliczył Naoufel Saoudi. To jednak nie gol stracony w 90 minucie rozwścieczył gości ze Szczecina.
- Nie przebiliśmy się przez postawiony autokar w Gryfinie. Tracimy bramkę po stałym fragmencie w 90 minucie. PS. Szkoda, że nie chcieliście tak ochoczo grać w piłkę, jak śpiewaliście w szatni po meczu J***Ć STALÓWKĘ. Do zobaczenia na wiosnę - pojawiło się na fanpejdżu szczecińskiego klubu.
Głos w sprawie zabrał trener "Energii".
- Jako trener mogę tylko powiedzieć, że nie utożsamiam się z takim zachowaniem. Po meczu jeden z zawodników rzucił takie hasło, za co został przeze mnie od razu upomniany. Wygraliśmy mecz na boisku i na tym chcę się skupić. Szacunek do przeciwnika obowiązuje niezależnie od wyniku. Do zobaczenia na wiosnę - napisał Marcin Cholewa.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
dobrze powiedzieli chlopaki z energetyka znam dobrze druzyne stali szczecin... jeb@ć te kur3wki... KS ENERGIA IDZIE NA MISTRZA

dobrze powiedzieli chlopaki z energetyka znam dobrze druzyne stali szczecin... jeb@ć te kur3wki... KS ENERGIA IDZIE NA MISTRZA