Niespodziewana roszada na stanowisku nadleśniczego Nadleśnictwa Gryfino. Obecny nadleśniczy Jan Grzyś został przesunięty do innej jednostki, obejmie kierownictwo nad nadleśnictwem w Mieszkowicach. Jakie są powody tych zmian i kto zastąpi Grzysia w gryfińskiej placówce?
- Pracę w Gryfinie będę wspominał bardzo dobrze, dała mi naprawdę wiele – podkreśla Jan Grzyś. – To przede wszystkim świetna załoga i bardzo trudny teren. Nadleśnictwo Gryfino przez wzgląd na Puszczę Bukową i Ogród Dendrologiczny w Glinnej jest bardzo trudne w zarządzaniu. Niemniej to bardzo ciekawe kompleksy leśne, praca w Gryfinie była przyjemnością – dodaje.
O przeniesieniu nie mówi wiele, informuje jedynie, że dyrektor regionalny Lasów Państwowych ma uprawnienia do powoływania na stanowiska i przesunięcia kadrowe, tak się stało w tym wypadku.
Sławomir Wencel, Dyrektor Regionalny Lasów Państwowych w Szczecinie, podkreśla, że nie należy tych zmian traktować jako kary, wręcz przeciwnie.
- Nadleśniczy Jan Grzyś jest bardzo dobrym pracownikiem, jest spokojny i opanowany, a my mamy małe problemy w Nadleśnictwie Mieszkowice – wyjaśnia. – Potrzebujemy tam osoby, która uporządkuje sprawy. Ponadto Jan Grzyś wcześniej pracował w Nadleśnictwie Drawno, w którym drzewostan jest bardzo podobny do tego, którym zarządzają Mieszkowice. Stanowisko w Mieszkowicach bardziej odpowiada kwalifikacjom Jana Grzysia – dodaje.
Jana Grzysia zastąpi Ryszard Brygman, wcześniej przez wiele lat był nadleśniczym w Nadleśnictwie Kliniska. Stanowisko objął z dniem dzisiejszym. Sławomir Wencel tłumaczy, że Ryszard Brygman to doświadczony leśnik i nie ma wątpliwości, ze poradzi sobie z zarządzaniem gryfińską placówką.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze