Reklama

Jakie tajemnice kryje jezioro w Lubanowie?

Archeolodzy podwodni z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Warszawskiego od 2015 r. prowadzą badania w Jeziorze Lubanowo. Nie inaczej było w tym roku, gdy wyłowiono m.in. brązowy paciorek z czasów Cesarstwa Rzymskiego. Jakie inne artefakty ponadto odnaleziono?

Impulsem dla badań były stare przedmioty i militaria, znalezione przypadkowo przez miejscowych wędkarzy i miłośników historii. Misja archeologiczna rozpoczęła poszukiwania w 2015 roku i tak już każdego roku badania są kontynuowane. Gdy tylko rozpoczyna się sezon wakacyjny, do Lubanowa przyjeżdżają archeolodzy podwodni.

- W pierwszych latach pracami archeologów dowodził dr hab. UW Tomasz Nowakiewicz. Ostatnie dwa lata należą do dr hab.prof. UW Bartosza Kontnego – usłyszeliśmy „na miejscu”, gdzie dowiedzieliśmy się również, że w jeziorze znajduje się szczególnie wiele przedmiotów z czasów II wojny światowej.

Reklama

- W latach powojennych zbiornik był traktowany jako śmietnisko. Tutaj wrzucano niewybuchy, pociski znajdowane w pobliskich wioskach, lasach, na polach – mówią organizatorzy badań.

Jezioro kryje w sobie jednak nie tylko „wojenne tajemnice”. Podczas badań powadzonych w bieżącym roku, naukowcy natrafili m.in. na artefakty z okresu średniowiecza, zarówno militaria (bardzo ciekawy grot o nietypowym liściu, być może powiązany ze środowiskiem wikińskim oraz dwa topory późnośredniowieczne), jak i przedmioty codziennego użytku, np. ramę do sakwy późnośredniowiecznej/wczesno nowożytnej. Najbardziej spektakularnym znaleziskiem był jednak kocioł miedziany, z czterema dekoracyjnie polewanymi talerzami w środku (włożonymi jeden w drugi), który został zatopiony około 1600 r.

Reklama

- Stanowisko odkryło zatem w tym sezonie niespodziewane tajemnice. Przypomnieć należy, że dotychczas znane było głównie jako miejsce składania ofiar z broni w I i II w. po Chrystusie. Takie stanowiska znane były dobrze z północnej Europy, ale z ziem na południe od Bałtyku mogliśmy się jedynie domyślać ich obecności. Teraz już wiemy! Co więcej - w Skandynawii badane były jeziora, które już dawno przekształciły się w torfowiska i wykopaliska prowadzono tam metodami lądowymi. Tymczasem w Lubanowie mamy wciąż do czynienia z jeziorem, co nadaje temu miejscu unikalny charakter – mówią organizatorzy, kontynuując swój wywód. - Domyślać się można, że, podobnie jak na północy, złożono tu pierwociny łupów zdobytych na przeciwniku. Trudno na razie orzec skąd przybyli ewentualni najeźdźcy, choć niektóre przesłanki (charakterystyczne topory) pozwalają przypuszczać, że chodzi o Gotów, zamieszkujących na wschód od tych ziem. Tego lata udało się nam znaleźć jeden zabytek z czasów Cesarstwa Rzymskiego - brązowy paciorek, datowany na okres od 2. połowy II po IV w. po Chrystusie. Rytuały z okresu wczesnego średniowiecza mają już inny charakter: broń nie była tak licznie składana w wodzie, za to wybierano szczególne jej kategorie, zwłaszcza topory. Ciekawa jest także duża liczba znalezisk późnośredniowiecznych i wczesno nowożytnych: niektóre tłumaczyć można zgubami (noże, ciężarki do sieci), ale inne już niekoniecznie, np. klucz od kłódki, sakwa czy ów kocioł z naczyniami – dodają.

Z pewnością lubanowskie jezioro kryje jeszcze niejedną niespodziankę, dlatego też w kolejnych latach badania będą kontynuowane.         

Reklama

 

Andrzej Krywalewicz

 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama