Reklama

Jaka czeka nas przyszłość?

Korzystając z początku roku szkolnego, postanowiliśmy przyjrzeć się w jakim stanie znajdują się juniorskie zespoły Energetyka Gryfino. Czy chłopcy z roczników 2000-2003 będą w przyszłości chlubą naszego miasta?

Szukując się do rozgrywek Wojewódzkiej Ligi Juniorów Starszych, trener Artur Kujawiński wypuścił się w teren powiatu w poszukiwaniu potencjalnych wzmocnień. Jego ruchy potwierdziły zauważalną od lat prawidłowość.

- Młodzi chłopcy z regionu wolą grać w B-klasie, niż w najlepszej lidze juniorów. To smutne i sugestywne – mówi Kujawiński, nie mogąc zrozumieć tego trendu.

- Ci zawodnicy nie dostrzegają, że szansę gry na ładnych boiskach z markowymi zespołami, jak SALOS, Pogoń, Gwardia, Chemik, czy Kotwica otrzymają tylko jako juniorzy. W B-klasie i A-klasie mogą natomiast grać przez całe życie. Nie dostrzegają swojej szansy – konstatuje 28-letni trener.

Reklama

 

Cały artykuł znajduje się w aktualnym wydaniu Gazety Gryfińskiej.

 

 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama