Reklama

Trener Rafał Gnapa: Podopieczni awansowali po wygranej z AP Kotwicą Kołobrzeg. Trudny mecz, ale zasłużona wygrana. Zapowiedź starcia z Flotą Świnoujście. Sukces Iskry w pucharze. (148 znaków)

Za nami mecze ćwierćfinałowe Pucharu Polski ZZPN. Iskra Banie wygrała i pozostaje w grze o trofeum!

Podopieczni trenera Rafała Gnapa grali z innym zespołem z klasy okręgowej - AP Kotwicą Kołobrzeg.

- To goście z Kołobrzegu objęli prowadzenie po trafieniu Wiktora Ryckiewicza. Później do siatki trafiali jednak tylko gospodarze, którzy zdobyli w sumie trzy bramki. Goście z Kołobrzegu mogli jeszcze odwrócić losy spotkania, ale przy wyniku 2:1 dla Iskry zmarnowali rzut karny, który obronił Dawid Kaniecki - zrelacjonował ZZPN.

O dodatkowy komentarz poprosiliśmy Rafała Gnapa.

- Cieszymy się z awansu, bo nie był to łatwy mecz. Trudniejszy niż z 4-ligowymi Białymi Sądów. Chłopaki z akademii Kotwicy są wybiegani. Szybcy, dynamiczniejsi, potrafiący grać w piłkę. Nie chciałem mówić tego przed meczem, ale byliśmy bardzo osłabieni. Miałem tylko jednego piłkarza w rezerwie. Nie zagrałem tak jak chciałem, tylko jak musiałem - mówi Rafał Gnap.

Reklama

W jego opinii zawodnicy z Bań pokazali jednak charakter i większe doświadczenie.

- Wprawdzie zaczęliśmy od straconego gola, ale jeszce w pierwszej połowie wyszliśmy na 2:1. Obronienie karnego przez Kanieckiego było nieprzypadkowe. "Garnek" był w świetnej formie, wykazał się w kilku sytuacjach. Mieliśmy bezpieczne "tyły", strzeliliśmy na 3:1 i zasłużenie wygraliśmy - ocenia.

Trener Iskry wielokrotnie akcentował, że marzy o tym, by jego zespół zagrał z trzecioligowcem. Wydarzy się to w środę 5 czerwca. Iskra zagra wówczas na swoim boisko z Flotą Świnoujście, która okazała się lepsza od broniących trofeum rezerw Pogoni Szczecin i jako jedyny ćwierćfinalista wygrała wyjazdowy mecz.

Reklama

- Dla społeczności w Baniach to na pewno duży sukces. Jesteśmy jedynym zespołem z okręgówki i powiatu gryfińskiego w półfinale tych rozgrywek. Przyjedzie silna marka, bo taką jest Flota. Dla mnie to też sukces trenerski, że z tak małym klubem, w takich warunkach  weszliśmy do najlepszej czwórki pucharu. Jedyna niesprawiedliwość jest taka, że za dwie żółte kartki się pauzuje. Szkoda, bo wypadnie mi dwóch zawodników. Iskra rozegrała już w pucharze siedem meczów, a trzecioligowa Flota tylko dwa, więc jest w lepszym położeniu, nie miała się kiedy wykartkować. Ale trudno, robimy swoje. Cieszymy się z tego, że znaleźliśmy się w tym miejscu. Jestem optymistycznie nastawiony, nie uważam, żebyśmy byli skreśleni w starciu z Flotą - podsumował Rafał Gnap.

W drugim półfinale zmierzą się Bałtyk Koszalin oraz Świt Szczecin, świeżo upieczony 2-ligowca.

Reklama

 

Więcej o ligowej piłce przeczytasz w aktualnej Gazecie Gryfińskiej.

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 24/05/2024 14:00
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama