Reklama

Hit w Baniach. Iskra zmierzy się z Energetykiem!

W sobotę (28.09), o godzinie 15.00 rozpocznie się mecz Iskry Banie z Energetykiem Gryfino. Trudno wskazać faworyta

Oba zespoły są bowiem mocno poobijane, choć w nieco innym położeniu. Sezon lepiej zaczęli bez wątpienia piłkarze Iskry Banie, którzy pokonali 2:1 GKS Kołbaskowo-Przecław. W dotychczasowych kolejkach zdołali ponadto pokonać Kłosa Kamienny Jaz (4:0) i zremisować 2:2 z solidną Mierzynianką Mierzyn (1:1).

Podopieczni Rafała Gnapa mają też na koncie porażki: 2:5 z Morzyckiem Moryń, 3:6 z Hutnikiem Szczecin oraz z Arkonią Szczecin, która była szczególnie bolesna.

- Źle, to mało powiedziane. Ale nic nie działo się bez powodu. Na mecz pojechaliśmy bardzo osłabieni, z uwagi na to, że mam w składzie kilku mundurowych. Pojechali na południe Polski pomagać powodzianom, wypadło wesele, kilku musiało jechać do pracy. Wszystko to odbiło się na naszym składzie i wyniku - przyznaje szkoleniowiec.

Reklama

Iskrze nie miał kto pomóc i przegrała aż 1:12!

- Arkonia nie chciała przełożyć meczu, ale nie mam o to do nich pretensji. Wielki szacunek mam natomiast dla Dębu Dębno, z którego rezerwami miały grać nasze rezerwy. Mecz B-klasy został przeniesiony na inny termin, dzięki czemu mogłem zabrać na Arkonię pięciu chłopców z drugiej drużyny. Zagrali w podstawowym składzie, cieszę się, że nam pomogli, ale tylko byli na boisku. Nie trenują, klasa okręgowa to dla nich jeszcze za wysoki poziom. Ta różnica klas była widoczna - przyznaje Gnap.

Reklama

Do przerwy gospodarze prowadzili 3:0. W drugiej połowie Iskrze udało się wprawdzie strzelić gola, ale straciła też dziewięć bramek.

- Wynik biorę na siebie. Trzeba patrzeć na wszystko pozytywnie. Mogliśmy przegrać jeszcze wyżej, a nie przegraliśmy. Strzeliliśmy gola, nikt nie doznał kontuzji - dopowiada szkoleniowiec, dodając że w najbliższą sobotę sytuacja kadrowa będzie lepsza.

Ale też nie do końca.

- Taka to liga, że zawsze kogoś brakuje, ale na pewno nie będziemy tak zdziesiątkowani jak z Arkonią. Liczymy na dobry mecz, tym bardziej, że gramy z Energetykiem. Wiadomo jak kibice z Gryfina i Bań podchodzą do tych derbów, więc pewne jest, że czeka nas piłkarskie święto - podsumowuje R. Gnap.

Reklama

Energetyk zaczął sezon dużo słabiej, bo od trzech przegranych, lecz przez ostatnich pięć spotkań nie poniósł ani jednej porażki. Bilans gryfinian to dwie pucharowe wygrane, dwa ligowe remisy (po 2:2 z Kołbaskowem i Morzyckiem) oraz ubiegłotygodniowa wygrana nad beniaminkiem z Kamiennego Jazu.

Przypominamy, że podopieczni Krzysztofa Kubackiego pokonali ostatni w tabeli Kłos aż 6:0, dzięki czemu awansowali na dwunaste miejsce w tabeli. Z drugiej strony warte przypomnienia jest też, że Energetyk... nie potrafi wygrywać w Baniach.

Reklama

Odkąd Iskra wygrała A-klasę mierzyła się z Energetykiem w okręgówce siedmiokrotnie, pięciokrotnie wychodząc z tych pojedynków zwycięsko. Serię porażek udało się przełamać gryfinianom dopiero w ostatniej kolejce poprzedniego sezonu (2:1), lecz wówczas spotkanie odbyło się przy ul. Sportowej w Gryfinie.

Każda seria kiedyś się jednak kończy...

 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama