Piłkarska niedziela dostarczy nam zdecydowanie mniejszą liczbę piłkarskich spotkań. I tego dnia czeka nas jednak hitowe starcie
Gdy przed inauguracją rozgrywek rozpytywaliśmy o potencjalnych faworytów, nasi rozmówcy (a byli nimi trenerzy i działacze) mieli kłopoty ze wskazaniem konkretnych nazw. Tyczyło się to zarówno grupy 2 (tzw. szczecińskiej), jak i grupy 3 (tzw. gryfińskiej) A-klasy, do której trafiło aż trzech spadkowiczów z okręgówki.
Trenerzy Łabędzie Widuchowa i Ogniwa Babinek przyznali, że nie zamierzają na siłę pchać się z powrotem do klasy "O". Słowo: "odbudowa" pojawiało się przy każdej rozmowie. Identycznie do sprawy podchodzą w Cedyni.
- Nasz zespół został przed sezonem w 70% odmłodzony. Nie zrobiliśmy żadnego transferu z innego klubu. Doszło tylko dziewięciu naszych chłopców, którzy skończyli wiek juniora. Nie mamy parcia na awans. Celem jest zbudowanie drużyny na przyszłość. W oparciu na piłkarzach z regionu. Dziś w kadrze mam tylko chłopaków z Cedyni i okolicznych wiosek - mówi trener Arkadiusz Łągiewczyk.
Co ciekawe, po trzech kolejkach Czcibor jest liderem wspomnianej grupy trzeciej A-klasy.
- Dobrze zaczęliśmy sezon, ale nie podpalamy się. Na razie dobrze to wygląda, bo jest zaangażowanie. Młodzi walczą o pierwszy skład, a starsi sprężają się, czując na plecach oddech młodości. Wyniki cieszą, ale teraz ważniejsze jest coś innego. W takiej lidze priorytetem jest atmosfera oraz stworzenie dobrych warunków do treningu i rozwoju. Reszta przyjdzie z czasem - mówi trener lidera, dodając, że w Cedyni zadbano o aspekt organizacyjny.
- Współpraca z zarządem układa się świetnie, to samo z miastem. Mamy zapewnione wszystko, czego potrzebujemy. Tym bardziej, że zyskaliśmy sponsora strategicznego. Wspiera nas Grant Chojna, czyli hurtownia budowlana - mówi Łągiewczyk.
Czcibor dobrze wszedł w sezon, lecz należy mieć na uwadze, że mierzył się dotąd z mniej wymagającymi rywalami. Na inaugurację pokonał 4:1 Unię Swochowo, a następnie 2:1 Mieszka Mieszkowice i 3:2 Zielonych Zielin. Niedzielne spotkanie z Czarnymi Lubanowo będzie więc dla spadkowicza pierwszym poważnym testem.
- Znam bardzo dobrze trenera Tomka Łapińskiego. To specjalista w swoim fachu i na pewno zbuduje w Lubanowie dobrą ekipę. Mecz zapowiada się ciekawie, nie mogę się doczekać - ocenia A. Łągiewczyk, jeszcze raz akcentując co jest priorytetem.
- Możemy wygrać, zremisować lub przegrać. Nasz młody zespół dopiero się klaruje. Dlatego w poprzednich meczach ligowych, choć były na styku, nie trzymałem się wyniku. Rotowałem składem, wpuszczałem młodych. Daję im pograć w takich warunkach, bo to dla nich bezcenna lekcja, która zaowocuje w przyszłości - komentuje szkoleniowiec Czcibora.
O Czarnych więcej napiszemy w pomeczowej relacji na naszym portalu. Początek meczu 17 września o godzinie 16.00 w Cedyni.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze