Reklama

Kobieca prowokacja w kampanii wyborczej: plakaty PiS zaklejane napisem PiS=drożyzna przez sympatyzującą z PO kobietę - Artur Szałabawka wrzuca nagranie na Twittera.

Nasze miasto przedstawione zostało na platformie X (Twitter) jako przykład areny zmagań dwóch obozów politycznych. W tym konkretnym przypadku, sporu między Arturem Szałabawką z Prawa i Sprawiedliwości oraz Grzegorzem Napieralskim z Koalicji Obywatelskiej

Zaczęło się 8 października, gdy Artur Szałabawka wrzucił na Twittera (X) krótkie nagranie. Widać na nim kobietę, która nakleja plakaty z napisem "PiS=drożyzna" na jego materiały wyborcze.

- Łobuz z "serduszkiem" w tle. Tak właśnie w Szczecinie wygląda kampania wyborcza, ze strony oponentów z Platformy Obywatelskiej. Zaklejanie, mazanie niszczenie materiałów  PiS, widać ich frustrację - napisał Szałabawka, sugerując że jest to sprawka sympatyczki PO (zobacz TUTAJ).

Nie przeszedł nad tą sytuacją do porządku dziennego. W kolejnym wpisie, wrzuconym następnego dnia, poseł PiS udostępnił zdjęcia kobiety, ze wspomnianego filmiku, w towarzystwie Grzegorza Napieralskiego.

Reklama

Na jednej z fotografii znajdowali się w pomieszczeniu mogącym być biurem wyborczym, uśmiechając się znad baneru wyborczego posła KO (zobacz TUTAJ).

- Dla tych wszystkich którzy insynuowali jakoby Pani łobuziara z "sercem w klapie", niszcząca materiały wyborcze to prowokatorka PiS. Maski opadły wstyd Platforma. A propos te czerwone kłamliwe karteczki nie mają nadruku o źrodlach finansowania przez komitet wyborczy - napisał Szałabawka, kilkanaście minut później wrzucając trzy kolejne fotografie, na których wspomniana kobieta rozdawała razem z Napieralskim jego ulotki wyborcze (zobacz TUTAJ). 

Reklama

Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać.

- Arturze wcześniej na tym słupie były nasze plakaty a teraz są Twoje a to jak skomentujesz ? I to ze prawda o Waszej drożyźnie tak boli? - odpisał poseł z ramienia KO.

W tym miejscu pojawił się wątek gryfiński. Artur Szałabawka zamieścił kolejny wpis, z fotografią którą prezentujemy w naszym artykule.

- Grzegorzu szanuję Cię, i jak mnie znasz nie jestem zadziora,ale to Ty jesteś odpowiedzialny za swój sztab a tu była ewidentna wpadka.Ja od początku kampanii proszę aby kandydaci dyscyplinowani swoich sztabowców. Mój zespół nie niszczy nikogo. Inni niestety niszczą, to jest złe :( - napisał poseł Szałabawka, co rozwścieczyło Grzegorza Napieralskiego.

Reklama

- Artur karty na stół albo przeproś młodych ludzi. Wiem, ze ich nienawidzicie bo na Was nie głosują, ale to nie powód, żeby rzucać takie oskarżenia bez dowodów. Dowody albo przeprosiny. Teraz! - napisał Napieralski, zapowiadając na następny dzień (wtorek 10.10) konferencję prasową na Jasnych Błoniach w Szczecinie.

Zagroził wówczas Arturowi Szałabawce skierowaniem sprawy do sądu.

- Żądam przeprosin i wycofania się z tych kłamliwych oskarżeń do godz. 24 we wtorek. Jeśli przeprosin nie będzie, spotkamy się z panem Szałabawką w sądzie, ponieważ złożę pozew w trybie wyborczym - powiedział w poniedziałek 9 października.

Reklama

Poseł PiS zapowiedział, że jest gotowy na takie "starcie".

 - Młodej kobiecie nie zaszkodziłem, nie zgłosiłem tego na policję. Powiem tak Grzegorzu: jak masz to, co mężczyźni mają między nogami, to proszę bardzo, spotkamy w sądzie - powiedział Szałabawka na antenie Twojego Radia, dodając że będzie w stanie pokazać podczas rozprawy więcej materiałów dowodowych, które otrzymał od swoich wyborców w rzeczonej sprawie.

Mamy środę, minęła godzina 14.30. Jesteśmy ciekaw rozwoju sytuacji. Wybory już w niedzielę, poprzedzi je cisza wyborcza, a postępowanie w trybie wyborczym ma konkretne ramy. Sąd rozpoznaje wniosek w 24 godziny, a podczas kolejnej doby strony mają czas na złożenie zażalenia do sądu drugiej instancji.

Reklama

O gryfińskiej wojnie plakatowej pisaliśmy wcześniej TUTAJ  i TUTAJ.

 

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Marie - niezalogowany 2023-10-12 17:37:02

    Zanim podejmiecie decyzję na kogo oddać głos - rozejrzyjcie się wokół siebie i odpowiedzcie sobie - jak zmieniła się Wasza sytuacja? Czy jeździcie na przysłowiowe szparagi do Niemiec? Czy pracujecie na czarno za 5 zł/h? Czy macie dobrze płatną pracę w Polsce? Czy we wrześniu musieliście brać chwilówkę, żeby kupić dzieciom przybory do szkoły, jak to bywało dawniej? Czy robicie zakupy na zeszyt? Czy nie stać Was na leki dla dziecka czy dla schorowanych rodziców? Nie lubisz „Kaczora” i na złość chcesz zagłosować na opozycję? Pamiętaj więc - zrobisz na złość jedynie swoim dzieciom i wnukom. Skażesz je na życie pośród imigranckich gangów i z wszelkimi wynaturzeniami, które toczą zachodnie społeczeństwa. Jaką Polskę im zostawisz? Nie myśl krótkowzrocznie!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama