Leszek Żebrowski, znany między innymi z publikacji dotyczących Brygady Świętokrzyskiej oraz żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych, odwiedził w ubiegłą niedzielę Klub Nauczyciela. Pomimo późnej pory spotkania, frekwencja była wyjątkowo duża.
Rekordowa ilość osób, chcących posłuchać wykładu, którego tematem były losy Żołnierzy Wyklętych, była zaskoczeniem nawet dla organizatorów, którzy spotkanie zaplanowali na godz. 18.00, w gryfińskim Klubie Nauczyciela. Musieli w rekordowym czasie zorganizować miejsca siedzące dla przybyłych gryfinian, chcących wziąć udział w dyskusji na temat ludzi, którzy przez wiele lat walczyli o wolną Polskę, aby później być zamykani w więzieniach, torturowani oraz zabijani przez ówczesny aparat władzy.
- Należy pamiętać, że ludzi ci, nie chcieli walczyć ani z Niemcami, ani z Sowietami. Chcieli po prostu normalnie żyć – mówił Leszek Żebrowski.
Podczas rozmowy z gryfinianami padło pytanie o krzywdzące i skrzywione obrazy Polaków oraz żołnierzy AK i NSZ we współczesnej sztuce filmowej, nawiązując między innymi do amerykańskiej produkcji „Opór” oraz niemieckiego serialu „Unsere Mütter, Unsere Väter”. Historyk uważa, że jedyną formą, którą można walczyć z takim wizerunkiem naszych rodaków, jest bojkotowanie tych filmów. Zaznaczył także, że tak naprawdę miały one dużą oglądalność tylko poza granicami naszego kraju, co jasno pokazuje, jaki jest stosunek Polaków do tych produkcji. Leszek Żebrowski wspomniał też o nagrodzonej w ten dzień Oskarem „Idzie” w reżyserii Pawła Pawlikowskiego, uznając go jako obraz przedstawiający naszych rodaków w roli antysemitów i morderców, jednocześnie wybielający osoby, które obecnie uważa się za zbrodniarzy przeciwko narodowi polskiemu.
- Pamiętajmy, że jedną z bohaterek tego filmu jest Helena Wolińska, prokurator odpowiedzialna za wyrok śmierci na Emilu Fieldorfie ps. Nil, dowódcy Kedywu Armii Krajowej – przypominał Leszek Żebrowski.
Zapytany, czy sam studiując jeszcze w poprzednim ustroju, czuje się w jakiś sposób skażony ówczesnym systemem, oraz które pokolenie będzie wolne od cienia tamtych czasów odpowiedział:
- Nie czuję się w jakiś sposób skażony. Mój ojciec spędził w więzieniu pięć lat tylko za to, że chciał żyć w wolnym kraju. Od początku wiedziałem w jakim systemie żyję, choć nie ukrywam, że jako młodemu człowiekowi te sprawy wydawały mi się wręcz nie do pomyślenia – argumentował.
Zaznaczył też, że obecne pokolenie dwudziestolatków wolne jest od ciężaru ich rodziców i dziadków, co jest coraz bardziej widoczne podczas uroczystości państwowych, będąc znakiem tego, że utożsamiają się oni z wolną Polską. Spotkanie trwało ponad cztery godziny. Podczas przerw w dyskusji występowali aktorzy teatrów Uhuru oraz Eliksir, którzy zaprezentowali wiersze m.in. Zbigniewa Herberta, oraz gryfinianina Andrzeja Romanieckiego. Organizatorem spotkania była gryfińska Biblioteka Publiczna oraz stowarzyszenie Gryfiński Ruch Patriotyczny.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze