Gdy piłkarze Pogoni Szczecin schodzili na przerwę przegrywając z Belgami 0:4, przez Widuchową przeszedł powiew optymizmu
O godzinie 19.00 rozpoczął się sparing miejscowego Łabędzia z Błękitem. Podopieczni trenera Łukasza Karapulki wyszli na boisko po porażce 1:7 z Grotem Gardno.
Tym razem poszło im dużo lepiej.
- Wygraliśmy 2:1 po golach Dominika Bigusa i Adriana Czerneckiego. Fajny mecz, dwie młode drużyny, które chciały pograć w piłkę. Dużo akcji, sytuacji bramkowych, dobra postawa obu bramkarzy - hasłowo skomentował trener Karapulka.
Więcej do powiedzenia miał szkoleniowiec drużyny z Pniewa.
- Jak na sparingowe granie, było to bardzo szybkie i ciekawe spotkanie. Mogłem wykorzystać do grania całą osiemnastkę, więc jednostka treningowa w pełni wykorzystana.
Przespaliśmy trochę początek meczu, a błędy w defensywie na bramki zamienili gospodarze. Druga odsłona była już bardziej otwarta, zabrakło trochę zimnej krwi w wykończeniu sytuacji a wynik mógłby wyglądać całkiem inaczej - ocenia Arkadiusz Bartkowski.
Gola dla Błękitu zdobył Łukasz Kurpiel.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze