Piłkarki UKS Energetyka Junior Gryfino zakończyły 4.ligowe zmagania, zamykając rundę z niespotykanym od dawna pozytywnym bilansem spotkań. Z Natalią Golisowicz, jedną z liderek gryfińskiego zespołu, rozmawialiśmy po przegranym 0:9 spotkaniu z Pogonią II Szczecin, który po kilku dniach okazał się… meczem zwycięskim
Co stało się w ostatniej kolejce?
N. Golisowicz: Naszą dobrą passę przerwało zwycięstwo lepszej drużyny. Pogoń Szczecin ma od nas dwa razy więcej jednostek treningowych. W wielu aspektach, od samego początku, widać było przewagę fizyczną przeciwniczek.
Przegrałyście 0:9, lecz wynik nie zapisze się w historii.
- To prawda. Kilka dni po meczu ZZPN zweryfikował wynik na… 3:0 dla nas. To dlatego, że w barwach Pogoni wystąpiła nieuprawniona zawodniczka. Dlatego, gdy ktoś za kilka lat sprawdzi statystyki, zobaczy, że miałyśmy świetną rundę (śmiech).
Bo tak jest. Wiosnę kończycie z bilansem trzech zwycięstw i tylko jedną przegraną.
- Już dawno nie miałyśmy tak dobrych statystyk, nawet pomijając ten feralny mecz z Pogonią II Szczecin. I bez walkowera byłoby dobrze, bo nie pamiętam już kiedy zanotowałyśmy dwie wygrane z rzędu, a tak stało się przeciwko Błękitnym Stargard (2:0) i MUKS Kostrzyn (3:0).
Skąd ta poprawa?
- W meczach z Błękitnymi i MUKS od początku starałyśmy się grać piłką. Wyszłyśmy pewne siebie i mocno kryłyśmy przeciwniczki. To właśnie dało nam wyraźną przewagę bramkową. Czułyśmy się wtedy silne.
Dwa ostatnie mecze wypadły dużo gorzej. Przegrałyście 0:4 z Przylep Zielona Góra, czyli mistrzyniami rozgrywek. Do tego „szczęśliwo-nieszczęśliwe” 0:9 z Pogonią.
- Oba mecze pokazały, że choć notujemy progres, to przed nami jeszcze sporo pracy. Nie jest przyjemnie zejść z boiska przy wyniku 0:9, ale staramy się wspierać siebie nawzajem nawet w tych gorszych momentach. Myślę, że to właśnie wsparcie jest kluczowe w naszej drużynie.
Czyli po wysokich porażkach nie ma zwieszonych nosów i łez w szatni?
- Po meczach dużo rozmawiamy. Wiemy jak ważne jest, aby omówić błędy i starać się je wyeliminować. Nas cieszy sama gra. A jak wygrywamy to już w ogóle czysta radość.
Całą rozmowę można przeczytać w aktualnej Gazecie Gryfińskiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze