Dziura w dachu wiaty przystankowej, znajdującej się w Radziszewie jest widoczna już od wielu tygodni. Nikt nie zainteresował się tą sprawą, pomimo że uszkodzenie jest z daleka wyraźnie widoczne
Za taki stan rzeczy odpowiada w komórka odpowiedzialna w gminie za inwestycje, a za informacje przekazywane na temat stanu wiat, między innymi sołtys danej miejscowości czy też straż miejska. Urzędnicy twierdzą, że kontrola wiat przystankowych odbywa się cyklicznie, co dziwi, że taki ubytek nie został zauważony. Mieszkańcom i pasażerom, sytuacja ta nie przeszkadza, skoro do tej pory nie zostało to zgłoszone do magistratu. Nie odnotował takiego zgłoszenia także dział przewozów PKS. Ciekawe jest też to, że wśród urzędników, którzy z pewnością jeżdżą drogą krajową 31, chociażby do sąsiedniego Szczecina, nie znalazł się choćby jeden, który wiedzę o uszkodzonej wiacie przekazałby swoim kolegom.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze