Prezentujemy wyniki ostatniej kolejki GLHA. Mecze komentuje organizator rozgrywek, Rafał Pasternak
Czarni Lubanowo - Cyk Cyk Banie 3:12 (1:4)
Czarni: A. Kącki, T. Łapiński, B. Grymuła
Cyk: Ł. Jasiak 4, G. Kaniecki 3, K. Krzywaźnia 2, K. Karbowski, P. Sikorski, R. Sapiński
Pierwszy mecz Czarni Lubanowo z Cyk Cyk Banie. Ciekawostką tego pojedynku był fakt, że kilku graczy z Bań w poprzedniej edycji reprezentowało barwy Czarnych, zdobywając wspólnie wicemistrzostwo 23 edycji.
W opisywanym meczu zdecydowanie lepiej kondycyjnie wyglądała ekipa z Bań. Gdy Czarni podgonili na początku drugiej polowy wynik do 3:4, Cyk Cyk odpowiedziało zdecydowanie, wyprowadzając serię szybkich i skutecznych akcji.
Przełom Tywica - Wrangler 9:4 (3:2)
Przełom: K. Reformat 2, M. Ratajczak 2, M. Cieślak, K. Radyk, D. Zych, D. Śmiałek, A. Żakowicz
Wrangler: M. Gwiazda 2, A. Piwowarski, K. Gajek
Faworyt spotkania, ekipa z Tywicy, pierwsza musiała wyjmować piłkę z siatki. Wrangler z zaangażowaniem walczył o każdą piłkę, lecz stopniowo tracili przewagę posiadania.
Jeszcze przed przerwą oddali prowadzenie punktowe. W drugiej części, posiadając tylko jednego zmiennika, "Kowboje" szybko opadli z sił, co wykorzystali przeciwnicy powiększając przewagę bramkową.
Czarni Lubanowo - Odra Gryfino 5:7 (2:1)
Czarni: T. Łapiński 2, K. Koczan, A. Kącki, B. Kłonowski
Odra: P. Klimuk 2, P. Mróz 2, P. Baszak 2, C. Mela
Drugi tego dnia mecz drużyna Czarnych Lubanowo rozegrała z Odrą, która po dwóch kolejkach wciąż była bez punktów. Obie ekipy zagrały wyrównane spotkanie. Wynik przez większość meczu był na styku.
W drugiej części zarysowała się przewaga Odry, gdy ta odskoczyła na trzy bramki. Czarni próbowali odrabiać, lecz sił zabrakło.
FC Beer-Mix Gryfino - Tygrysy 1:4 (0:1)
Beer: J. Holiak
Tygrysy: E. Marchewka 2, R. Kiełbaśnik, K. Barticzka
Ostatnie w tabeli Tygrysy, w meczu z niepokonaną drużyną Fc Beer-Mix byli skazywani na porażkę. Jednak już w szóstej minucie wyszli na prowadzenie, które utrzymali do końca pierwszej części, grając bardzo ofiarnie, z pełnym zaangażowaniem.
Beer-Mix dwoił się i troił aż obronę Tygrysów skutecznie sforsował na początku drugiej części. I gdy większości obserwatorów wydawało się, że ekipa pójdzie za ciosem, to jednak rozważna gra Tygrysów zaskoczyła wszystkich. Co więcej, skuteczność w obronie i szybkie kontry w formacji ofensywnej, w końcówce spotkania kolejny raz pozwoliły na ponowne wyjście na prowadzenie.
W 37 i 39 minutach egzekutorem właśnie takich kontr był Eryk Marchewka. Beer-Mix zaskoczony i totalnie bezradny. Wynik na 4:1, w ostatniej minucie podwyższył kapitalnym strzałem z dystansu Krzysztof Barticzka.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze