Reklama

GLHA. Jutro rozpoczną się półfinały! [ZAPOWIEDŹ]

- Rozpoczynamy półfinały. Zarówno te w walce o wielki finał, jak i te na poziomie walki o piąte miejsce. Zaczniemy od meczów na niższym szczeblu - mówi Rafał Pasternak, organizator GLHA

godz. 10.00 Młode Gwiazdy - Wrangler

Najpierw zmierzą się drużyny Młodych Gwiazd z Wranglerami. Ci pierwsi grali w ćwierćfinałach z Agmą. Ich pierwszy mecz ze względu na niską frekwencje został oddany walkowerem. Na rewanż ekipa już zebrała skład i próbowała powalczyć z faworytem.

Agma tego dnia zagrała jednak koncertowo, a prognozowany awans nawet przez chwilę nie był zagrożony. Wynikiem 3-11 Młode Gwiazdy musiały zaakceptować porażkę z bardziej doświadczonym przeciwnikiem.

Wrangler natomiast odpadł po konfrontacji z Odrą Gryfino. O ile w pierwszym meczu tych drużyn widać było jak z upływem minut obrona Kowbojow ulega destrukcji, co skrzętnie wykorzystaliśmy śrubując bardzo korzystny wynik, o tyle w rewanżu gracze Wranglera zagrali dużo bardziej skoncentrowani. Było też mniej roszad w składzie podczas trwania tego meczu, co także przyczyniło się do jakości jaką zaprezentowali gracze legendarnej druzyny.

Reklama

Skupieni mocno na defensywie nie pozwolili nam na festiwal strzelecki jaki miał miejsce tydzień wcześniej. Zmusili nas do koncentracji i wysiłku większego niż się spodziewaliśmy, aby ponownie osiągnąć chociażby minimalne zwycięstwo. 3-1 dla Odry plus zeszłotygodniowa zaliczka sprawiła, że Kowboje i w tym sezonie zagrają o miejsca 5-8 próbując osiągnąć jak najlepszy wynik w historii tego systemu rozgrywek.

Warty wspomnienia jest fakt, iż Młode Gwiazdy w meczu rundy zasadniczej z Wranglerem przegrali bardzo wyraźnie, bo aż 2-9, ale w zeszłym sezonie ostatecznie uplasowali sie tuż nad Legendami Ligi. Czy w tym sezonie uda sie ponownie ta sztuka dowiemy sie po rozegraniu dwóch bezpośrednich spotkań.

Reklama

 

godz. 11.00 LUKS Krzywin - Przełom Tywica

Także w walce o miejsca 5-8 zobaczymy przegranych z kolejnych dwóch ćwierćfinałów. Drużyna z Krzywina zmierzy sie z ekipą Przełomu. Luks Krzywin w swym debiutancki sezonie po dwumeczu z aktualnymi mistrzami ligi bedzie musiał zaspokoić się miejscem spoza top4.

Po pierwszym meczu wynik 5-2 dawał jeszcze jakieś nadzieję, lecz po kilku minutach rewanżowej potyczki było widać, że awans będzie zadaniem poza zasięgiem krzywińskich graczy. Cyk Cyk szybko wyszedł na prowadzenie i w pełni kontrolował przebieg tego spotkania. Choć wynik 8-6 moze wskazywać na wyrównaną potyczke, to większość z bramek Luksu padło w końcówce meczu, gdy broniący tytułu mistrzowskiego gracze spuścili nieco z tonu, będąc juz pewni awansu.

Reklama

Zupełnie inaczej sprawy się miały w dwumeczu Tywicy, która kolejny już raz była blisko awansu do najlepszej czwórki. Rok temu na tym etapie przegrała po rzutach karnych z Odrą. W tym sezonie los zaserwował Im podobne rozstrzygnięcie. Pierwszy mecz ćwierćfinałowy z Beer-Mixem mozna nazwać szalonym, bo wywalczony remis 5-5, gdy chwile wczesniej przegrywało się czterema bramkami wyczerpuje w moim odczuciu definicje piłkarskiego szaleństwa. W drugim emocje były jeszcze większe.

Niespodziewanie to Tywica dyktowała trudne warunki i prowadząc 3-1 na kilka minut przed końcowym gwizdkiem mogło się wydawać, iż wkraczała w progi uprawnionych półfinałów. Niestety dla Nich tym razem BeerMix pokazał dramatyczną pełną wiary walkę w końcówce i uratował remis, który pozwalał zawalczyć o awans w serii rzutów karnych. W tej dodatkowej formie rywalizacji Przełom podobnie jak przed rokiem musiał uznać wyższość przeciwników.

Reklama

Mecz rewanzowy Tywicy z Beer-Mixem w moim i opinii kibicow, ktorzy regularnie śledzą nasze rozgrywki stał na bardzo wysokim poziomie pod względem jakości gry, poziomu prezentowanych umiejętności. Gracze zaserwowali nam najwyższy poziom dramaturgii oraz zwrotów akcji. Naprawdę oglądnęliśmy tego dnia prawdziwy piłkarski spektakl. Z wielką nadzieją na podobny poziom emocji spoglądam w kierunku tegorocznych półfinałów w walce o miejsca 1-4. Skład mamy identyczny jak przed rokiem, jedynie zamienili nam się przeciwnicy w parach.

 

Reklama

godz. 12.00 Odra Gryfino - Agma Team

W samo południe na placu gry zameldują się liderzy rozgrywek rundy zasadniczej Agma oraz drużyna Odry Gryfino. Team pod wodzą Wojtka Kosmalskiego przegrał rok temu na tym etapie z późniejszym mistrzem rozgrywek. Gryfinska ekipa natomiast wyszła zwycięsko w konfrontacji z BeerMixem awansują do finału.

Statystki tego sezonu wskazują Agme na faworyta dwumeczu jednak jeśli prześledzimy bezposrednie pojedynki tych dwóch drużyn napotkamy na ciekawe remisy, a także kilka wysokich zwyciestw Odry. Bardzo ważna w dniu meczu bedzie obsada drużyn, zarówno Odra i Agma posiadają w swych szeregach wyróżniające się jednostki, ktore mogą przeważyć szale na którąś ze stron.

Reklama

 

godz. 13.00 Cyk Cyk Banie - FC Beer-Mix

Na koniec dnia meczowego pozostanie nam pojedynek Cyk Cyk Bań z Beer-Mixem. To mistrzowie wygrali bezpośredni pojedynek w rundzie zasadniczej, ale od tamtego spotkania, a było to w pierwszej kolejce, doszło do sporych zmian w ukraińskim zespole. Pojawiło się kilku nowych zawodnikow, którzy jak pokazał czas odgrywają kluczowe rolę w swej drużynie.

Jednocześnie wpłynęło to też na liczebność graczy w drużynie, ktora posiada najdłuższą i najbardziej wyrównaną pod kątem umiejętności ławkę. U mistrzow widzimy zazwyczaj regularną mniej liczną obsadę, co czasem w widoczny sposób przekłada się na siły najlepszych od dwóch sezonów zawodnikow.

Reklama

Droga obu drużyn do tego poziomu rozgrywek wyglądała zupełnie inaczej. Mistrzowie pewny awans zapewnili sobie z drugiego miejsca, a w ćwierćfinałach raczej bez większych problemów wyeliminiwali krzywiński Luks. BeerMix natomiast do ostatniej kolejki rywalizował o korzystne rozstawienie, a w ćwierćfinałach nizej notowany zespół jakim był Przełom prawie pozbawił Ich awansu prezentują świetny, pełny determinacji futsal.

Z obserwacji ostatniego meczu wynika, że tylko dzięki szybkim zmianą taktyki (gra z lotnym bramkarzem) i wielkiej ambicji uciekli spod topora. Awans Beer-Mixa wyszarpany dopiero po serii rzutów karnych nie stawia Ich w roli faworyta, lecz wskazuje ogromne pokłady wspomnianej ambicji. Grając trzeci sezon w GLHA jest to dokładnie Ich trzeci połfinał z szansą na drugi awans do finalu. Analizując bezpośrednie pojedynki obu ekip najbardziej rzuca się w oczy pojedynek z roku 2024.

Reklama

Był to finał 24edycji zwycięski dla ekipy z Bań. Zapewne wielką satysfakcją bedzie wzięcie rewanżu za tamto starcie i pozbawienie szans Cyk Cyków na kolejne mistrzostwo. Tyle tylko, że ekipa z Bań nie zamierza się zatrzymywać na tym etapie. Krocząc po kolejne zwyciestwa ze swym liderem Grzegorzem Kaniecki, który jak wszystko wskazuje zapewni sobie kolejny tytułu króla strzelców, myślą niezamierzając zwalniać po raz kolejny o najwyższym miejscu na podium.

 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama