„Słońce wschodzi raz na dzień” to kolejny film, jaki zobaczymy w maju w Kinie Gryf w ramach cyklu "Krótka historia polskiego kina cz. II". To niepowtarzalna okazja, aby poznać na nowo dzieła polskiej kinematografii w zdigitalizowanej formie.
Na seans Kino Gryf zaprasza w niedzielę, 19 maja o godz. 19:30. Bilety wkrótce w sprzedaży TUTAJ oraz w kasie kina.
Film „Słońce wschodzi raz na dzień” powstał w 1967 na podstawie scenariusza Wiesława Dymnego a wyreżyserował go Henryk Kluba. Ta utrzymana w tonacji ballady góralskiej produkcja była wstrzymywana przez pięć lat przez cenzurę PRL. Dopiero w 1972 roku zmieniona, ocenzurowana wersja trafiła do kin.
Bohaterem obrazu jest Haratyk, charyzmatyczny góral, który wyrasta po wojnie na chłopskiego przywódcę w swej wsi w Beskidach. Za namową przybysza spoza regionu wyprawia się z grupą mieszkańców na Ziemie Odzyskane, by na Śląsku założyć chłopską osadę. Udaje mu się uzyskać pozwolenie na zajęcie ziemi, ale żadnej innej pomocy. Trudem własnych rąk ludzie Haratyka budują wiejską szkołę, ceglarnię i tartak. Wtedy Urząd Bezpieczeństwa przypomina im o konieczności przekazania społecznej własności na rzecz ogółu. Górale buntują się, niszczą swoje dzieło i idą do lasu, gdzie tworzą oddział partyzancki.
Film „Słońce wschodzi raz na dzień” jest kolejną odsłoną cyklu, jaki w tym roku realizuje Kino Gryf razem ze Stowarzyszeniem Kin Studyjnych. Co miesiąc na naszym ekranie widzowie mają okazję zobaczyć w odrestaurowanej wersji prawdziwe perły polskiego kina. Warto dodać że w kolejnych miesiącach zobaczymy tak kultowe już filmy jak m.in. „Trzecia część nocy” Andrzeja Żuławskiego, „Rejs” Marka Piwowarskiego czy „Konopielka” w reżyserii Witolda Leszczyńskiego.
Projekcję poprzedzi krótka prelekcja wprowadzająca, którą przygotował kurator przeglądu Tomasz Kolankiewicz.
Słońce wschodzi raz na dzień,
reż. Henryk Kluba, 1967
czas trwania: 91’
Opis:
Chłopski przywódca z Beskidów zakłada tuż po wojnie osadę na Ziemiach Odzyskanych. Buduje z chłopami szkołę, ceglarnię i tartak. Towarzysze komuniści próbują wymusić na nim zgodę na oddanie dla ogółu ich społecznej własności. Trwa spór o władzę ludu.
Więcej o filmie:
Haratyk (Franciszek Pieczka), charyzmatyczny góral wyrasta po wojnie na chłopskiego przywódcę w swej wsi w Beskidach. Za namową przybysza spoza regionu wyprawia się z grupą mieszkańców na Ziemie Odzyskane, by w regionie Śląska założyć chłopską osadę. Udaje mu się uzyskać pozwolenie na zajęcie ziemi, ale żadnej innej pomocy. Stosunki na wsi i uroczystości publiczne pokazują rywalizującą o chłopa dwuwładzę kościoła i partii. Trudem własnych rąk ludzie Haratyka budują wiejską szkołę, ceglarnię i tartak. Wtedy Urząd Bezpieczeństwa przypomina im o konieczności przekazania społecznej własności na rzecz ogółu. Chłopi buntują się, gdyż inaczej rozumieją głoszoną przez propagandę władzę ludu. Negocjuje z nimi lokalny sekretarz partyjny, były partyzant „Mały” (Marian Kociniak). Na znak protestu Haratyk pali tartak, przenosi się ze swoimi ludźmi do lasu i stawia zbrojny opór. Zdradza go wiejski buntownik Górniok (Ryszard Filipski) i oddaje w ręce UB. Po trzech latach Haratyk wychodzi z więzienia. W pierwotnej wersji zakończenia chłopski przywódca po wyjściu z więzienia, nierozpoznawany, skazany był na żebractwo. Reżyser zmuszony do pozytywnego rozwiązania konfliktu dokręcił drugie zakończenie, w którym bohater po odbyciu kary otrzymuje od partii drugą szansę. Ludowa ballada w reżyserii Henryka Kluby stanowi oryginalną interpretację filmu socrealistycznego o dojrzewaniu chłopstwa do ideologii socjalizmu. Chłopi samoorganizują się i bronią idei władzy ludu. Twórca dowartościowuje tę walkę mityczną oprawą plastyczną na wzór malarstwa naiwnego oraz muzyczną – pieśniami według kompozycji Zygmunta Koniecznego w wykonaniu chóru z Istebnej. Film budzi pozytywne skojarzenia ze sztuką Siergieja Paradżanowa, ormiańskiego autora filmowego, twórcy arcydzieła "Cienie zapomnianych przodków" (1965). Autorem scenariusza, dialogów i tekstów pieśni był Wiesław Dymny, aktor, pisarz i poeta, artysta „Piwnicy pod Baranami”. Jego współpraca scenariuszowa i scenograficzna z Klubą zaczęła się od robotniczej ballady "Chudy i inni" (1966) i zaowocowała jeszcze filmem "Pięć i pół bladego Józka" (1971).
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze