- Złapaliśmy stabilizację, również w zdobywaniu punktów – ocenia trener Marcin Cholewa. Nie oznacza to jednak, że Energetyk nie ma swoich problemów
Mecz z GKS Kołbaskowo-Przecław miał dwa oblicza.
- Do przerwy było wzorowo, bo wygrywaliśmy 4:0. W drugiej połowie, po rotacji kadrowej i zmianie ustawienia, nasza gra zaczęła wyglądać dużo gorzej. Goście zdobyli dwa gole i zrobiło się ciepło. GKS uwierzył, że może wywalczyć punkt. Wdało się trochę nerwowości, ale pod koniec podwyższyliśmy na 5:2 i zgarnęliśmy komplet punktów – opowiada Marcin Cholewa.
Dużo trudniejsze zadanie czeka jego zawodników już dzisiaj. Do Myśliborza zespół jedzie mocno osłabiony.
Więcej o Energetyku i klasie okręgowej przeczytasz w aktualnej Gazecie Gryfińskiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze