- Mamy ogromną nadzieję, że wspólnie uda się odbudować markę Energetyka. Trzeba jednak mu temu wielu zmian, z uwagą będziemy recenzowali ten proces, a od jego realizacji zależy poziom dotacji w latach następnych – na łamach Gazety Gryfińskiej mówi zastępca burmistrza Gryfina, Paweł Nikitiński
Po dwóch spotkaniach z działczami Energetyka zdołaliście dojść do porozumienia?
- Tak, chociaż trzeba przyznać, że nie było to zupełnie oczywiste. Uzgodniliśmy, że w strukturach klubu wciąż będzie funkcjonował zespół juniorów starszych. Naszym warunkiem podpisania aneksu, była reaktywacja zespołu juniorów młodszych. Ostatnie lata pokazały, że jego likwidacja była błędem. W sezonie 2018/19 Energetyk zobowiązał się do utworzenia drużyny juniorów młodszych i zgłoszenia jej do rozgrywek I klasy juniorów. W nowej ofercie, którą złożył prezes Hipsz, znajduje się też prowadzenie jednego zespołu seniorów, który prawdopodobnie będzie występował w klasie okręgowej. Jesteśmy blisko już podpisania aneksu.
Jaką dotacją z budżetu miasta będzie więc dysponować KSE?
- Po zmianach, dotacja Energetyka na bieżący rok kalendarzowy będzie wynosić 190 tysięcy złotych, mniej więcej tyle ile wyniosła w latach poprzednich, z wyjątkiem roku 2017, kiedy ją znacząco podwyższyliśmy. Naszym zdaniem to sprawiedliwa decyzja, z której również władze Energetyka powinny być zadowolone.
Po rozmowie z zastępcą burmistrza, skontaktowaliśmy się z władzami Energetyka Gryfino.
- Czyli potwierdziły się informacje, że dostaniem 190 tysięcy złotych? Tyle dobrego, że w końcu wiemy coś konkretnego – skomentował gorzko wiceprezes Bogdan Kosmalski, który nie ukrywa, że jest zawiedziony taką decyzją.
- Rozmowy trwały długo, poruszyliśmy szereg istotnych aspektów, było sporo przepychanek i ostatecznie nie udało nam się przekonać władz miasta do naszej wizji. Jesteśmy niezadowoleni i zawiedzeni. 190 tysięcy złotych to niestety za mało na realizację zadań, które chcieliśmy zrealizować – uznaje.
Więcej znajduje się w aktualnym wydaniu Gazety Gryfińskiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze