Reklama

Dzięki tym dziewczynom wrócił poranny pociąg z Gryfina do Szczecina!

To już pewne. Od poniedziałku 6 lutego, do rozkładu jazdy, wraca poranny pociąg relacji Gryfino-Szczecin Główny. Okazuje się, że ojców "sukcesu" jest wielu

 Jak informowaliśmy wczoraj: podczas spotkania w Zachodniopomorskim Urzędzie Wojewódzkim zapadły istotne decyzje w sprawie, która od kilkunastu dni bulwersuje gryfinian podróżujących do Szczecina w celach edukacyjnych, bądź zarobkowych. Ich protesty oraz nagłośnienie problemu przez zarówno szczecińskie, jak i gryfińskie media przyniosło skutek.

- Dzisiejsze rozmowy przyniosły bardzo dobre wiadomości dla podróżnych, już od 6 lutego uruchomiony zostanie dodatkowy pociąg. O djazd z Gryfina o 5:43, na stacji Szczecin Główny będzie o 6:33 - przekazał w środę fanpejdż gminy Gryfino. 

Reklama

Tymczasem - w mediach społecznościowych - trwają przepychanki słowne między dwoma czołowymi politykami naszego województwa.

- Presja ma sens! Dopiero po mojej interwencji PKP PLK wysłuchało mieszkańców Gryfina. Już 6 lutego uruchamiamy dodatkowy pociąg, będzie wyjeżdżał z Gryfina do Szczecina o 5:43! Na stację Szczecin Główny dojedzie o 6:33 - napisał w środę Olgierd Geblewicz na swoim oficjalnym koncie na Facebooku.

- Panie Marszałku. Pana nawet nie było na spotkaniu, która jako wojewoda zorganizowałem (był wicemarszałek), a które przyniosło konkretny rezultat w postaci deklaracji uruchomienia od 6 lutego dodatkowego porannego składu na trasie Gryfino-Szczecin. Gdyby Pan nie przespał czasu kiedy w październiku zeszłego roku konsultowano z PKP PLK rozkład jazdy w związku z budową nowego mostu na Regalicy, nie musiałbym za Pana wykonywać pracy, a mieszkańcy nie mieliby tych problemów - napisał w komentarzu Wojewoda Zachodniopomorski, Zbigniew Bogucki.

Reklama

- Z całym szacunkiem Panie wojewodo, ale obudził się Pan dopiero po moim piśmie, zwołując spotkanie z dnia na dzień. Gdyby nie moja reakcja na potrzeby mieszkańców i nagłośnienie tematu przez lokalne media nadal byście udawali, że nic się nie stało - odpowiedział Olgierd Geblewicz.

- Z całym szacunkiem Panie marszałku, ale budzi się Pan w momencie kiedy wojewoda reaguje na problem i go rozwiązuje. Dobrze, że istnieje Zachodniopomorski Urząd Wojewódzki w Szczecinie i dobry gospodarz. Brawo Zbigniew Bogucki. Skuteczności Pan nie odmówi - wtrącił swoje "trzy grosze" wicewojewoda Marek Andrzej Subocz.

Reklama

Pogodzimy wszystkich powyżej cytowanych. Zmiana jest wyłączną zasługą Amelii i Marceliny, nastoletnich gryfinianek, które stworzyły petycję, zebrały pod nią 670 głosów oraz nagłośniły sprawę medialnie (więcej TUTAJ). O. Geblewicz i Z. Bogucki jedynie posprzątali bałagan, który powstał na poziomie organizacyjnym.

Cieszy jednak fakt, że zarówno marszałek, jak i wojewoda są skorzy do działania i "niesienia pomocy". Jak bowiem zaznaczają nasi czytelnicy, przywrócenie jednego pociągu nie sprawia, że kwestia transportu publicznego między Gryfinem a Szczecinem została naprawiona. Błędów jest znacznie więcej.

Reklama

 

Więcej w kolejnym wydaniu Gazety Gryfińskiej.

 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama