TYLKO U NAS! Otworzono dziś oferty w ramach drugiego przetargu na budowę hali sportowej przy ul. Niepodległości w Gryfinie. Do urzędu wpłynęła jedna oferta, ale proponowana cena przewyższa o sześć milionów kosztorys Gminy. Jest również wyższa od najniższej oferty kwietniowego przetargu, który anulowano ze względu na... zbyt wysoką cenę. W Gminie nie jest wesoło.
Nie tak miał wyglądać ten dzień w urzędzie. O godzinie 10.15 otworzono oferty, a właściwie tylko jedną kopertę z ofertą złożoną na budowę hali sportowej w Gryfinie. Firma Moris-Polska z Warszawy zadeklarowała jej budowę za 15,9 miliona złotych brutto. Po ogłoszeniu wyniku nie pojawił się uśmiech na twarzach urzędników, gdyż Gmina planuje przeznaczyć na tę inwestycję 10 milionów złotych. Być może realnym byłoby zaakceptowanie nieco wyższej oferty od stworzonego w zeszłym roku kosztorysu, ale różnica niespełna sześciu milionów to już sporo. Oczekiwano na zgoła odmienne kwoty.
Przypomnijmy, że to nie pierwszy przetarg na halę sportową. 12 kwietnia tego roku Gmina otworzyła oferty w ramach pierwszego przetargu na jej budowę. Wówczas co prawda firma Moris-Polska zaproponowała wyższą ofertę (17,4 miliona zł), ale była też druga oferta – tańsza – firmy PTB Nickel z Jelonek k. Poznania na kwotę 14,65 miliona złotych. W Gminie anulowano przetarg, uznając, że to zbyt wysoka cena. Ale obecna oferta Moris-Polska jest o niemal 1,3 miliona droższa od najkorzystniejszej oferty w kwietniu. Co prawda teraz wydłużono okres gwarancyjny z 2 do 3 lat, to jednak różnica w kosztach w porównaniu do pierwszego przetargu jest znacząca.
Czy burmistrz po raz drugi anuluje przetarg na budowę hali? Czy rozpoczęcie jej budowy w ogóle jest realne w tym roku? W urzędzie na gorąco nikt nie chciał komentować tej sytuacji.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze