Dziś w południe niezwykle smutny post na Facebooku umieściła prof. Agnieszka Szlauer-Łukaszewska, znana badaczka Odry. Poniżej umieszczamy go w całości.
Post, prof. Agnieszki Szlauer-Łukaszewskiej z Uniwersytetu Szczecińskiego, pracownika Instytutu Nauk o Morzu i Środowisku.
Odra Zachodnia. Kolejna odsłona agonii Odry. W poniedziałek 14 lipca rano narybek intensywnie dziubkował, wiele pływało martwych na powierzchni, poza tym martwe małże szczeżuje i duża ilość ślimaków żyworódek. Dziś, 17.07.2025 nic nie dziubkuje, tylko fetor, wrony siwe i mewy wyłapują resztę rozkładających się ciał. To co umarło gnije, napędzając potworną przyduchę, która trwa już od końca czerwca. To co mogło uciekło (większe ryby), to co nie było w stanie po prostu nie żyje. Czy znalazłam tu życie? Tak, fauna denne przeniosła się do warstwy powierzchniowej wody, siedzą na pływającej po powierzchni wody roślinności, gdzie jest jeszcze odrobina tlenu, widzę żywe inwazyjne kiełże, oczliki, larwę ważki, ślimaki płucodyszne. Brak taksonów wrażliwych jak jętki. W toni wody praktycznie brak zooplanktonu. Wygląda, że zaczyna się zakwit, pędzę do Instytutu Nauk o Morzu i Środowiska US, obejrzymy próbkę fitoplankton.
17.07.2025, godz. 9:00: tlen 1,94 mg/l, 21,5% natlenienia, temperatura 20,5, pH 8,24, 1411 mikro S/cm. Odprawiłam właśnie znad rzeki turystów z Kielc, przyjechali na ryby.... Foto z 14 lipca.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze