Jeszcze raz wracamy do zdarzenia, które na początku miesiąca rozegrało się w Baniach. 32-letni mieszkaniec Bań zginął tragicznie, pozostawiając pogrążoną w żalu rodzinę oraz przyjaciół
Nie wiadomo jaki dokładnie przebieg miało opisywane zdarzenie. Trudno ustalić nawet chronologię. W pierwszych komunikatach służby podawały, że gdy 32-letni Paweł znalazł się pod kruchą taflą lodu, jego kompan (37-letni Sebastian) rzucił się na pomoc. „Kolejna wersja” mówi natomiast, że obaj mieli „spacerować po jeziorze” i tylko starszemu z nich udało się wydostać na powierzchnię.
Dlaczego mężczyźni weszli na lód przy temperaturze +10C? Jak nieoficjalnie usłyszeliśmy od naszych policyjnych źródeł, mieli zakładać pułapki na ryby, nie przejmując się przedwiosenną aurą, ani ostrzeżeniami, które od kilku tygodni płyną z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej i Komendy Powiatowej Policji w Gryfinie.
Znana nie jest też godzina wypadku. Centrum Powiadamiania Ratunkowego otrzymało zgłoszenie o godz. 17.32. Służby nie zostały jednak zaalarmowane bezpośrednio po zdarzeniu. Dlaczego?
Więcej w aktualnej Gazecie Gryfińskiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze