W Baniach trwają zaawansowane prace na terenie dawnej synagogi. Fotorelacją z miejsca pochwaliły się władze tamtejszej gminy
Historia synagogi sięga końcówki XIX wieku. W niemieckim Bahn mieszkało wówczas 39 osób deklarujących pochodzenie żydowskie
(dane z 1895 roku), lecz już na początku kolejnego stulecia społeczność ta zaczęła znacząco się kurczyć.
Według spisu z 1907 roku, miejscowość zamieszkiwało dwudziestu trzech Żydów. W 1910 roku było ich już siedemnastu, zaś w latach 1924/25 roku wzmiankowano o „dziesięciu duszach”, należących do gminy żydowskiej w Greifenhagen. W tym czasie (dokładna data
nie jest niestety znana), synagoga zmieniła swoje przeznaczenie i właściciela.
Gdy społeczność stała się zbyt mała, obiekt sprzedano rodzinie Stresow. Nowi właściciele nie byli Żydami i wkrótce zamienili budynek w zwykły dom mieszkalny, dzięki czemu nie został on zniszczony w czasie Nocy Kryształowej w listopadzie 1938 roku.
Przetrwał też działania wojenne, by w okresie Polski Ludowej służyć miejscowej społeczności swoją wielofunkcyjnością.
- W czasie PRL były tam magazyny nawozów chemicznych, później sklep meblowy. Budynek funkcjonował też jako remiza strażacka oraz sala na zabawy i wesela. Przez większość ostatnich lat stał jednak pusty. Długo nikt nie miał pomysłu, ani środków na remont. Niszczał z roku na rok i stanowił coraz większe zagrożenie. Przechodząc tamtędy trzeba było patrzeć, czy jakaś cegła nie spadnie przypadkiem na głowę. Na szczęście dzięki dotacji, a mowa o pnad 3,9 miliona złotych, które otrzymaliśy z Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych, w murach dawnej synagogi zostanie utworzone publiczne przedszkole - mówił na naszych łamach wójt gminy, Arkadiusz Augustyniak.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze