Reklama

Konferencja w Jałcie 1945: Granice Polski, historia Międzyodrza, plany rewitalizacji. Co dalej z terenem?

Poniżej artykuł autorstwa Damazego Stachery - kandydata Prawa i Sprawiedliwości do Sejmiku Województwa Zachodniopomorskiego / Materiał zlecony przez KW Prawo i Sprawiedliwość

4 lutego 1945 r. rozpoczęła się Konferencja w Jałcie. Uzgadniano tam także sprawę ważną dla Polski – przebieg powojennych granic w Europie. Granica wschodnia Polski w zasadzie ustalona była już w r. 1943 na Konferencji w Teheranie. W Jałcie dyskutowano przebieg zachodniej granicy Polski. To tam, 7 lutego 1945 r. premier Wielkiej Brytanii Winston Churchill wygłosił słynne zdanie – „Będzie źle, jeśli nakarmimy polską gęś taką ilością niemieckiego jedzenia, że zdechnie na niestrawność.”

 

Ostatecznie, na przełomie lipca i sierpnia 1945 w Poczdamie ustalono przebieg zachodniej granicy Polski. Miała ona przebiegać Odrą Zachodnią, a teren Międzyodrza, wyspy o szerokości około 2,5 km i długości 30 km położonej w rozwidleniu rzeki Odry – od Jazu w Widuchowej, po przekop Klucz-Ustowo. przypadł Polsce

Reklama

Już po zakończeniu wojny, w 1945 toku na wyspie tej istniały zadbane wały przeciwpowodziowe, przepusty wałowe, śluzy i przepompownie. Teren ten użytkowany był rolniczo. Międzyodrze – na obszarze trzech polderów – Widuchowa, Gryfino, Kołbaskowo – służyło także jako zbiornik retencyjny dla przyjmowania wód płynących Odrą, chroniąc Szczecin i miejscowości nadodrzańskie przed zalewaniem wodami opadowymi płynącymi z południa czy cofką odmorską będącą skutkiem silnych długotrwałych wiatrów północnych.

Nasi dziadkowie i ojcowie umieli – po przejęciu Międzyodrza – wszystkie te urządzenia i budowle Międzyodrza uruchomić i utrzymać. Dbano o Jaz w Widuchowej, śluzy i przepompownie, obkaszano wały przeciwpowodziowe. Tak trwało do lat 70. XX wieku. Wtedy rozpoczęła się likwidacja PGR-ów, Zarząd Zachodniopomorskich Melioracji zaprzestał konserwacji urządzeń hydrotechnicznych Międzyodrza. Podpis prof. Balcerowicza z grudnia 1993 roku, dotyczący likwidacji PGR-ów, ostatecznie zdecydował o upadku Międzyodrza.

Reklama

Teren Międzyodrza został przejęty przez Park Krajobrazowy Doliny Dolnej Odry. Zaświadczały o tym dumnie tablice informacyjne rozwieszone na zdezelowanych śluzach. Tablice te zawiadamiały o zakazach:

Na obszarze parku zakazuje się:
- palenia ognisk i wypalania roślinności;
- używania łodzi z napędem spalinowym;
- zaśmiecania i zanieczyszczania;
- zakłócania ciszy;
- wyprowadzania psów.

Z dniem 1 stycznia 2012 rolę gospodarza terenu przejął Zespół Parków Krajobrazowych Województwa Zachodniopomorskiego, a Międzyodrze jest jednym z siedmiu parków, którymi „zarządza” ta instytucja.

Reklama

Takie  były narodziny Parku Krajobrazowego Doliny Dolnej Odry. Wcześniej naukowcy z Akademii Rolniczej w Szczecinie, wraz ze swoimi znajomymi naukowcami z Berlina, doszli do przekonania, że skoro Międzyodrze dziczeje i zarasta, to będzie to doskonały poligon do prowadzenia obserwacji procesów dziczenia. Można było pisać prace naukowe, otrzymywać finansowe granty na prowadzenie badań. Niemieccy „przyrodnicy”, opisując Międzyodrze, pisali o zniszczeniu urządzeń hydrotechnicznych Międzyodrza podczas działań wojennych!

Istnieje takie niemieckie opracowanie „Skuteczność planowanego polderu zalewowego Międzyodrze i koncepcji regulacji cieku na poprawę ochrony przeciwpowodziowej na dolnej Odrze.”Wykonane na zlecenie Deutscher Naturschutzring (DNR) przy wsparciu Deutsche Bundesstiftung Umwelt (DBU). Partnerem projektu między innymi była Koalicja Ratujmy Rzeki, Towarzystwo Przyjaciół Rzeki Iny i Gowienicy, Nie Tylko Dla Orłów, Ekounia, Bund, Deutsche Umwelthilfe, NABU, WWF. Wykonawcą opracowania było biuro inżynierskie gestgraser Ingenierburo fur Renatirung z Cottbus. Kierownikiem projektu był doktor Christoph Gerstgraser. To w tym opracowaniu zawarto kłamliwe zdanie „Jednakże większość infrastruktury zniszczyły działania wojenne drugiej wojny światowej, co spowodowało że w latach powojennych zaniechano rolniczego wykorzystania tworzących polder terenów. Oczywiście w treści opracowania uzasadnia się kłamliwą tezę o nieskuteczności polderu zalewowego Międzyodrze, przedstawia się także irracjonalne metody walki z zatorami lodowymi, aby na koniec stwierdzić, że wątpliwe jest aby odbudowa Międzyodrza poprawiła ochronę przeciwpowodziową na Odrze.

Reklama

Oczywiście do dziś dzieło to służy eko-terrorystom do uzasadniania sprzeciwu dla działań związanych z regulacją Odry czy przeprowadzenia prac renowacyjnych na Międzyodrzu.

Zakłamywanie prawdy historycznej i celowe przedstawianie półprawd i przekłamań to znana metoda stosowana przez innowierców.

Podobało się to polskim politykom – zdjęto z nich odpowiedzialność za niegospodarność na terenie Międzyodrza. Obecnie Międzyodrze jest terenem zdegradowanym. Kanały Międzyodrza zarosły, nastąpiło ich zamulenie, ustał w nich ruch wody – wielkim łukiem omijają dawne poldery klucze gęsi i żurawi. Wolą lądować na polderach niemieckich Gartz i Schwedt – użytkowanych rolniczo, gdzie wykoszone są łąki, podwyższone zostały wały przeciwpowodziowe.

Reklama

Międzyodrze na polskim brzegu Odry Zachodniej ukazuje od wielu już lat swój prawdziwy obraz, dokumentując prorocze słowa Winstona Churchilla. Mieszkańcy gmin Widuchowa, Gryfino, Kołbaskowo mogą z oddali oglądać upadek Międzyodrza.

Protestowali rolnicy, wędkarze, rybacy, organizatorzy turystyki wodnej, pieszej i rowerowej. Hydrotechnicy ze zgrozą przyglądają się zapadniętym wałom przeciwpowodziowym, zdewastowanym urządzeniom hydrotechnicznym.

Jak na ironię RZGW Szczecin ponosi poważne koszty związane z utrzymaniem i remontami Jazu Widuchowa, który reguluje poziom zwierciadła wody Odry Zachodniej, a korzyści z Jazu odnoszą przepompownie niemieckie, działające na terenach polderu Gartz i Schwedt.

Reklama

Czy Międzyodrze można zrewitalizować?

W roku 2014 pojawiła się informacja o możliwości doprowadzenia terenu Międzyodrza do stanu, jaki był w r. 1945.

„No objection” (bez uwag, bez sprzeciwu) – tak brzmiała klauzula przesłana przez Bank Światowy po otrzymaniu dokumentów przedłożonych przez  Zachodniopomorski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych w Szczecinie. Zadaniu nadano numer 1.A.3.

Zadanie miało być zrealizowane do jesieni 2022 r.

Plany modernizacji Międzyodrza – w oparciu o kredyt Banku Światowego – zostały jednak zastopowane.

Reklama

Oficjalnym celem realizacji zadania 1A.3 było osiągnięcie równowagi hydrologicznej na cały obszarze Międzyodrza – pomiędzy dwoma odnogami rzeki Odry – Odry Zachodniej i Odry Wschodniej, poprzez doprowadzenie do takiej pracy kanałów, rowów i urządzeń hydrotechnicznych, aby zapewnić odpowiednie nawadnianie i szybkie odwadnianie obszarów cennych przyrodniczo, jednocześnie podnosząc poziom bezpieczeństwa powodziowego terenów przyległych do rzeki Odry i ochrony przed powodzią terenu Elektrowni Dolna Odra, miejscowości Gryfino, Żabnica, Dębce, Moczyły, Kurów oraz Wyspy Puckiej w Szczecinie i całego węzła Szczecińskiego.

Pojemność zbiornika Międzyodrze to około 140 milionów m3 (Przy pojemności zbiornika Racibórz szacowanej na 185 mln m3 i kosztach budowy około 2 mld złotych).

Reklama

Zakładano wyremontowanie śluz, przepompowni, przepustów wałowych, odbudowę wałów przeciwpowodziowych wokół terenów Międzyodrza oraz budowę mostków nad śluzami, na wałach przeciwpowodziowych miały być zbudowane ciągi pieszojezdne umożliwiające poruszanie się rowerzystów i turystykę pieszą.

Kanały Międzyodrza miały być odmulone, umożliwiając użeglownienie kanału Marwice – Gartz i turystykę kajakową na obszarze całego Międzyodrza. Koszty tego zadania w roku 2014 szacowano na kwotę 80 mln złotych (dziś szacowany koszt to około 200 mln złotych).

Reklama

21 X 2019 Wody Polskie zamieściły Raport Zamknięcia dla Zadania 1.A.3, Którego konkluzją było zaniechanie dalszych działań związanych z przywróceniem walorów przyrodniczych Doliny Dolnej Odry poprzez poprawę zdolności retencyjnych i przeciwpowodziowych terenu Międzyodrza.

Analizując treść Raportu Zamknięcia nie można było nie dostrzec, że z góry przyjęto założenie, że z realizacji tego zadania należy zrezygnować, a środki finansowe przekazać na inne Zadania z tego samego programu w innej części Polski.

Reklama

W listopadzie 2019 r. grono specjalistów znających dobrze Międzyodrze, zawodowo zajmujących się hydrotechniką, wyraziło swoje stanowisko przekazując je Wodom Polskim w formie pisemnej.

Stanowisko to brzmiało: nie zgadzamy się z tezami zawartymi w Raporcie Zamknięcia.

Do dziś nie otrzymali odpowiedzi na przedstawione przez nich argumenty.

W sprawie Międzyodrza zapanowała cisza.

„Polska gęś” zdechła na niestrawność?

Czy potrzebujemy Parku Narodowego Doliny Dolnej Odry?

Rozważania dotyczące powstania na terenie Międzyodrza Parku Narodowego Doliny Dolnej Odry omijają problem podstawowy – konieczność wcześniejszego uporządkowania systemu hydraulicznego Międzyodrza tak, by spełniało ono rolę dla której zostało zagospodarowane na początku XX wieku.

Do wykorzystania są opracowania i inwentaryzacje wykonane w ramach prac przygotowawczych dla zadania 1.A.3. na wykonanie których wydatkowano poważne kwoty. Fundamentem przyszłych działań na terenie Międzyodrza jest odbudowa wałów przeciwpowodziowych, remont śluz i przepustów wałowych, oraz odmulenie kanałów. Po zakończeniu tych działań osiągnięte zostaną wszystkie cele:

  1. przeciwpowodziowy
  2. przyrodniczy
  3. rolniczy
  4. turystyczny
  5. rybacki.

Społeczność gmin Widuchowa, Gryfino, Kołbaskowo znajdzie nowe miejsca zatrudnienia.

Panie Wojewodo, Panie Marszałku, Panie Prezesie Wód Polskich – Międzyodrze to Polska właśnie.

Damazy Stachera

/ Materiał zlecony przez KW Prawo i Sprawiedliwość

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 27/03/2024 12:02
Reklama

 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama