Niektóre świetlice wiejskie w naszej gminie mogą w przyszłości być prowadzone przez stowarzyszenia. Czy istnieje zagrożenie, że będą gorzej prosperowały, lub też po pewnym czasie będą nawet zamykane?
Nie ma jeszcze konkretnej daty, kiedy zmiany te mogłyby nastąpić.
- Obecnie przeprowadzane są konsultacje ze stowarzyszeniami – mówi Paweł Nikitiński, wiceburmistrz Gryfina.
Pod uwagę brane są cztery miejscowości, w których stowarzyszenia mogłyby zająć się prowadzeniem świetlic wiejskich.
- Daleszewo i Wełtyń to faworyci, bierzemy również pod uwagę Stare Brynki i niewykluczone, że także Nowe Czarnowo – wymienia Paweł Nikitiński.
W tej ostatniej miejscowości nie istnieje żadne stowarzyszenie. Jednak zdaniem wiceburmistrza organizacja prowadząca świetlicę nie musi pochodzić z danej miejscowości.
- Dla przykładu, np. któreś z gryfińskich stowarzyszeń również mogłoby zająć się prowadzeniem świetlicy wiejskiej – mówi wiceburmistrz. – Jeżeli zobowiąże się, że placówka będzie czynna w określonych godzinach, będą prowadzone konkretne zajęcia, wtedy taką umowę bylibyśmy skłonni podpisać. Ale Nowe Czarnowo to raczej etap kolejny, po pilotażu, który obejmie dwie świetlice – dodaje.
Jak miałoby wyglądać przejęcie? Jakie korzyści dostrzega w prowadzaniu świetlic wiejskich przez stowarzyszenia wiceburmistrz? Co myślą o tym sołtysi, działacze stowarzyszeń, oraz opiekun świetlicy w Daleszewie? To wszystko w obecnym numerze Gazety Gryfińskiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze