Za nami pełny ligowy weekend. Swoje mecze rozegrało sześć naszych drużyn. Ze zwycięstwa cieszyły się Odrzanka Radzjszewo, Energetyk II Gryfino, Łabędź Widuchowa i juniorzy starsi Energetyka. Co powiedzieli trenerzy powyższych zespołów?
Zawodnicy z Bań mogą być zadowoleni ze swojego występu. Do 80 minuty prowadzili z niepokonanym liderem grupy 1:0, grając dojrzale i konsekwentnie. Nie mieli jednak wpływu na okoliczności.
- Sędzia dramat. Wymowne jest, że po meczu podszedł do mnie i przeprosił. To o czymś świadczy – przyznał zrezygnowany prezes Bartek Durasiewicz. Rywale w ciągu ostatnich dziesięciu minut strzelili dwie bramki, wywożąc z Bań komplet punktów.
W końcówce rozstrzygnęły się też losy pojedynku Odrzanki z Promieniem Mosty. Do przerwy Odrzanka przegrywała 0:1. Spotkanie układało się więc jak większość meczów tego sezonu. Jako że podopieczni trenera Marka Wiśniewskiego potrzebują wygranych jak powietrza, w sobotę zagrali do końca. Ich postawa została wynagrodzona.
- Po tym jak z rzutu wolnego wyrównał Paweł Piskozub, w 90 minucie utrzymywał się wynik 1:1. Nas nie cieszył jednak remis, więc walczyliśmy do końca. Do ostatniej minuty. Było warto – powiedział Radek Gierasimczyk, cichy bohater spotkania.
Równie wyrównane było starcie derbowe w A-klasie pomiędzy Łabędziem Widuchowa a Grotem Gardno.
- Mieliśmy więcej sytuacji, ale mecz był ogólnie wyrównany. W pewnych fragmentach to Grot dominował, a później my przejmowaliśmy inicjatywę. Spotkanie było na remis z naszą lekką przewagą – uznaje trener Łabędzia Marcin Łapiński. Podobnie rzecz ujmuje Marcin Para z Grota Gardno.
Pełne relacje z weekendowych meczów znajdują się w dzisiejszym wydaniu Gazety Gryfińskiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze