Nawet pracując w ogródku można zetknąć się z historią. Przekonało się o tym małżeństwo z Bielinka (gmina Cedynia). Podczas sadzenia roślin natknęli się na walizkę ze skarbami
Gdy wojsko wroga znalazło się w regionie, Niemcy, w obawie przed nadciągającym frontem, porzucała domostwa, przechodząc na drugą stronę Odry. Jak wynika ze wspomnień polskich osadników, niemieckie mieszkania i domy, do których wchodzili kilka miesięcy później, nie wyglądały na opuszczone. Pionierów nie opuszczało wrażenie, że jeszcze tego samego dnia przebywali w nim poprzedni mieszkańcy.
- Wskazywał na to rozkład przedmiotów, układ mebli. Dom, do którego trafiła moja rodzina, wyglądał jak cały czas zamieszkane miejsce. Moje pierwsze wspomnienie z tego czasu to zresztą garnek z zupą, lub jakimś gulaszem, który stał na kuchence. Wyglądał jakby czekał na zagotowanie, a przecież znajdował się w tym miejscu dobrych kilka tygodni – opowiadała na naszych łamach jedna z mieszkanek południa powiatu.
Pokazuje to, że ewakuacyjny alarm często zastawał Niemców nieoczekiwanie, podczas rytuału codziennych czynności. Czasu na ucieczkę było mało. Władze zalecały zabierać ze sobą jak najmniejszy bagaż, który pozwoli na mobilne przemieszczanie się.
Brano jedynie najpotrzebniejsze przedmioty codziennego użytku, ewentualnie co cenniejsze rodzinne pamiątki. Niektórzy wykazywali się przezornością. Wiedząc, że wojna to zniszczenia, kradzieże i gwałty, postanowili zabezpieczyć najcenniejsze przedmioty. Mało kto zakładał bowiem, że wypędzenie będzie miało stały charakter.
Nie wierzyła w to również rodzina z Bellinchen. Przed nadejściem frontu zdążyli schować dobytek życia w skrzyni, a następnie zakopali ją na terenie przydomowego podwórka, licząc, że gdy wojenna zawierucha minie, wrócą w rodzinne strony i wykopią swoje skarby.
Rodzinna skrzynia spędziła w ziemi jednak nie kilka tygodni, lecz pełne 76 lat. Leżałaby pod powierzchnią jeszcze dłużej, gdyby nie prace w ogródku.
Cały artykuł znajduje się w Gazecie Gryfińskiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze