Mieszkańcy bloku przy ulicy Bałtyckiej w Gryfinie obawiają się o swoje bezpieczeństwo. „A jeśli to towarzystwo zaprószy ogień i wszyscy w nocy spłoniemy”, pytają w rozmowie z naszą gazetą
Nocną ciszę rozdarł krzyk.
- Jakaś dziewczyna krzyczała „ratunku” – przekazali nam mieszkańcy bloku przy ulicy Bałtyckiej w Gryfinie.
Zdążyli przyzwyczaić się do różnych odgłosów dobiegających z piwnicy, ale sytuacja z początku listopada zmroziła ich i nakłoniła do nagłośnienia sprawy.
- Chodzi o pewnego kłopotliwego lokatora, który zamelinował się w naszej piwnicy i urządza w niej imprezy – usłyszeliśmy od czytelnika.
Spore grono mieszkańców bloku o numerach 1,3,5 stanowią osoby starsze. Obawiają się zareagować, gdyż po drugiej stronie znajduje się młody mężczyzna. Dodatkowo – w ich odczuciu – nieobliczalny, często w asyście „szemranego towarzystwa”.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Na 100% darła się ta patola z niepodległości zaczepia i wyzywa ludzi jak jest w klice męskiego haremu a gdy jest sama chodzi ze spuszczonym łbem i jak ktoś się jej pyta co ona wyprawia to udaje że gdzieś dzwoni i ucieka tfu jej brat też ananasek gazety pisały kiedyś że ugodził ojca nożem pewnie siedzi w więzieniu albo poprawczaku jej miejsce i tej patroli też tam jest tfu
Ciągnie kiszkę za kreskę i lufke po klatkach i piwnicach aż miło

Na 100% darła się ta patola z niepodległości zaczepia i wyzywa ludzi jak jest w klice męskiego haremu a gdy jest sama chodzi ze spuszczonym łbem i jak ktoś się jej pyta co ona wyprawia to udaje że gdzieś dzwoni i ucieka tfu jej brat też ananasek gazety pisały kiedyś że ugodził ojca nożem pewnie siedzi w więzieniu albo poprawczaku jej miejsce i tej patroli też tam jest tfu
Ciągnie kiszkę za kreskę i lufke po klatkach i piwnicach aż miło