Reklama

Co dzieje się z Iskrą Banie?

Na trzy kolejki przed końcem piłkarze Iskry Banie znajdują się w tabeli za Energetykiem Gryfino

Akcentujemy to nieprzypadkowo. Jeszcze niedawno mówiło się bowiem o udanym początku rundy w wykonaniu podopiecznych Rafała Gnapa, jednocześnie przypatrując się kryzysowi, w którym znajdował się gryfiński Energetyk.

Tymczasem dziś oba zespoły dzielą "środkowy-dół tabeli". Energetyk z dwunastoma punktami jest dziesiąty. Iskra z jedenastoma - trzynasta. Dodatkowo podopieczni Rafała Gnapa nie wygrali meczu aż od pięciu kolejek. Październik zakończyli bilansem 0-1-4, jedyny punkt zdobywając z Odrą Chojna (1:1).

Reklama

W miniony weekend drużyna z Bań przegrała natomiast bardzo ważne spotkanie z Wołczkowem Bezrzecze (3:4).

- Ciężko po takim meczu powiedzieć nawet jedno zdanie... Mecz tragedia. Obie drużyny były bardzo słabe. Mieliśmy z dziesięć sytuacji, z czego siedem klarownych, których nie da się nie strzelić. Nasza skuteczność razi jednak w oczy, przez co przegrywamy kolejne mecze - mówi trener Iskry.

Oberwało się też formacji defensywnej.

- W obronie byliśmy katastrofalni. Popełniliśmy dwa błędy kosmiczne, po których straciliśmy bramki. Po dwunastu minutach było 0:2 i musieliśmy gonić. Zostały trzy kolejki do końca. Musimy się pozbierać i poszukać punktów. Rywale na pewno są mocni, bo Osadnik u siebie, Pyrzyce na wyjeździe i na koniec Kołbacz u siebie. Nie jest jednak powiedziane, że nie zapunktujemy. Nastawiamy się pozytywnie przed tymi trzema meczami, by pokazać się z jak najlepszej strony. Walczymy o pełną pulę - zapowiada R. Gnap.

Reklama

 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama