18. Gryfiński Festiwal Miejsc i Podróży Włóczykij odbędzie się w terminie 21-25 lutego 2024 r. w Gryfinie. Za jego sterami po raz pierwszy stanie Mateusz Woźniakowski, który zastąpi pomysłodawcę - Przemysława Lewandowskiego
- Zaplanowane na 2024 rok osiemnaste urodziny Włóczykija, oprócz swojej głównej gryfińskiej odsłony, będą również akcentowane i świętowane podczas nowego festiwalu organizowanego przez Przemka Lewandowskiego na Pojezierzu Ińskim i Drawskim w terminie 26 kwietnia-1 maja 2024 - akcentuje Mateusz Woźniakowski.
W grudniu zaczął odsłaniać pierwsze karty zaplanowanej na luty edycji. Poniżej prezentujemy kilka z nich. Więcej już wkrótce.
Aleksander Spychała "Tuk-Tukiem w Stuptutach..."
Tuk-tukiem w stuptutach... a dokładniej "Tuk-tukiem w stuptutach i inne onomatopeje afrykańskie, czyli jak zdobyliśmy Serowe, Kasane, Kilimandżaro oraz Nanyuki i inne banialuki" podczas wielotygodniowej, głównie lądowej, podróży od równika w kenijskim Nanyuki do Gaborone, stolicy Botswany, położonej niedaleko granicy z RPA.
Po drodze odwiedzaliśmy kenijskie szkoły, rozmawialiśmy w suahili, odkrywaliśmy tajemnice Zanzibaru, zdobyliśmy dach Afryki, pokonaliśmy całą, niemal 2000-kilometrową trasę tanzańsko-zambijskiej kolei Tazara, podziwialiśmy wodospady Wiktorii oraz przekroczyliśmy najkrótszą granicę świata, by spotkać dzikie zwierzęta na palących bezdrożach Botswany.
Kaha Hoffmann "Ińskie Lato, gdzie gwiazdy rezygnują z blasku" (film)
Wszystko ma swój początek, nawet Ińskie Lata Filmowe kiedyś odbyło się po raz pierwszy... W tym roku odbyła się jego 50. edycja a jubileuszowym prezentem jest imponująca dawka wspomnień przywołanych filmem dokumentalnym wyreżyserowanym przez jego wielbicielkę i wieloletnią bywalczynię.
Widzowie udają się w podróż na osi czasu, gdzie spotykają licznych gości, uczestników oraz organizatorów festiwalu. Opowiedziane przez nich historie pokazują, czym był i jest festiwal w ich życiu. Dzielą się swoimi refleksjami, opowiadają anegdoty a nawet zdradzają swoje wyobrażenia o Ińskim Lecie Filmowym na następne lata.
Wybrane dwa cytaty
"Ińskie Lato Filmowe to magia. Kto był, ten wie." - Agata Kasprolewicz
"Ińskie lata jest filmem, który polecam z całego serca, dlatego że jest obrazem wzruszającym, a jednocześnie przezabawnym" - Przemek Kossakowski.
Ula Nycz "Niekończąca się podróż po Bieszczadach"
A może by tak wszystko rzucić i wyjechać w Bieszczady? Brzmi pięknie, ale co mają zrobić osoby, które już tam mieszkają? Wilki, niedźwiedzie – a może już WIELKA KOMERCJA? Jak żyje się na polskim dzikim „wschodzie” - opowie nam Ulek.
Łatwo opowiedzieć o podróży egzotycznej, o dzikim kraju, do którego niewiele osób dociera. A jak opowiedzieć o miejscu, który jest Twoim domem?
Bieszczady to wciąż legendarne miejsce miejsce pełne dzikości, zacofania… mieszkać tutaj to nir lada wyzwanie dla wielu. Jak sobie poradzić bez prądu, wif-fi czy lokalnego transportu?
Jak żyje się w miejscu, gdzie czas płynie wolniej, a nasz rytm wyznacza przyroda? Można zwiedzać, podróżować, ale najprawdziwsze historie i relacje zawsze opowiedzą „miejscowi”. Dlatego uważam, że jestem idealną osobą, by opowiedzieć o naszym niewielkim skrawku „zielonego nieba” jakim są Bieszczady. Bo kto to lepiej zrobi, niż osoba mieszkająca tam od urodzenia?
Mam przewagę wśród podróżników…. Oni odwiedzają Bieszczady. Odhaczają komercyjne i znane miejsca. Opisują, tworzą relację, ale wciąż są tutaj tylko gośćmi. Ja mieszkam tutaj na co dzień. Znam Bieszczady od podszewki, mierzę się z tymi samymi trudnościami co zwykły człowiek. Praca jako przewodnik pozwala mi zgłębić historię tego miejsca, pozwala poznać Bieszczady „z innej strony”. Natomiast spotkania z turystami sprawiają, że tylko umacniam się w przekonaniu, że BIESZCZADY TO MÓJ DOM.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze