Reklama

Cichy zabójca. Uważajmy na czad!

Czad jest gazem bezbarwnym i bezwonnym, i mimo że nie jest wybuchowy, jest nie mniej niebezpieczny. O zagrożeniach z nim związanych oraz metodach zniwelowania zagrożenia rozmawialiśmy z Krzysztofem Blujem, specjalistą do spraw kontrolnych w Powiatowej Komendzie Państwowej Straży Pożarnej w Gryfinie.


Na wsiach w kuchni najczęściej używa się kuchenek gazowych na gaz propan-butan, który jako cięższy od powietrza ściele się przy podłodze. Gaz w sieci miejskiej to metan-etan, lżejszy od powietrza, unoszący się przy suficie. Jesteśmy w stanie je wyczuć, ponieważ są specjalnie nawaniane i mają dość mocny, charakterystyczny zapach. Dlatego też, gdy czujemy, że gazy te ulotniły się w mieszkaniu, nie możemy używać otwartego ognia (zapałek, papierosów) ani też zapalać światła, gdyż może to spowodować jego wybuch. Najpierw należy dokładnie przewietrzyć mieszkanie. Gorzej sytuacja wygląda z tlenkiem węgla. Specjalista z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej kpt. Krzysztof Bluj, otwiera oczy wszystkim tym, którzy uważają, że problem jest błahy i go nie dotyczy. Warto przeczytać, gdyż wiedza ta, może w przyszłości uratować niejedno życie.


Skąd się bierze czad?

- Krzysztof Bluj:  Czad, czyli inaczej tlenek węgla powstaje w wyniku niepełnego spalania materiałów palnych. Do procesu spalania niezbędny jest tlen. Jeżeli jest go zbyt mało, następuje niepełne spalanie materiałów palnych i tak powstaje czad.

Kto jest narażony na zatrucie czadem?

- Osoby, które przebywają w szczelnych, niewentylowanych pomieszczeniach, gdzie występuje mała cyrkulacja powietrza, a w których odbywają się procesy spalania, np. łazienka z gazowym podgrzewaczem wody (junkersem), kuchnia, czy też pokoje z piecami kaflowymi lub kotłownie.

Czy często gryfińscy strażacy wyjeżdżają do zdarzeń związanych z ulatniającym się czadem?

- Zdarzenia czysto związane z ulatnianiem tlenku węgla są stosunkowo rzadkie. Nie prowadzimy statystyk. Zdarza się, że pomagamy policji w otwarciu drzwi do mieszkania, bo mieszkańcy niepokoją się, że długo nie widzieli sąsiada. Po otwarciu okazuje się, że znajdujemy tam zwłoki. Trudno określić, jaka jest przyczyna śmierci, bywa, że podejrzewamy zatrucie tlenkiem węgla, jednak na otwarciu drzwi nasza rola się kończy, jako że Państwowa Straż Pożarna nie zajmuje się ustalaniem przyczyn zgonu. Sporo co roku mamy natomiast pożarów kominów. Powodem często jest brak regularnego czyszczenia przewodów kominowych. Grozi za to mandat do 500 zł. Jeżeli pożar spowoduje przedostanie się ognia na sąsiednie obiekty, kary mogą być zdecydowanie wyższe. Przewody często są pozapychane i wtedy dym, który jest nie mniej trujący od czadu dostaje się do mieszkania. Statystyki pożarowe wskazują, że najczęstszą przyczyną śmierci podczas pożaru nie są płomienie powodujące poparzenia, ale zatrucie dymem i gazami pożarowymi. W dymie znajdują się rozmaite toksyczne produkty spalania. Działa on drażniąco na drogi oddechowe człowieka wywołując kaszel i krztuszenie, łzawienie z oczu, utrudniając opuszczenie zagrożonego budynku. Należy pamiętać, że dym w początkowej fazie gromadzi się w górnej części pomieszczenia, dlatego też przy silnym zadymieniu należy poruszać się w pozycji pochylonej, jak najbliżej posadzki, gdyż w dolnej części panuje mniejsze zadymienie.

Istnieje obowiązek czyszczenia kominów?

- Przepisy prawa zobowiązują nas, by raz w roku dokonać przeglądu kominiarskiego. Ponadto przewody kominowe muszą być regularnie czyszczone. Jeżeli opalamy drewnem, węglem lub innym paliwem stałym, to czyszczenia powinniśmy dokonywać raz na trzy miesiące. Jeśli opalamy paliwem gazowym lub olejowym, to przewody czyścić należy raz na pół roku. Przewody wentylacyjne z kolei powinny być czyszczone raz do roku.

Jak to wygląda w naszym regionie? Czy ktoś to kontroluje?

- Kontrole prowadzone przez Państwową Straż Pożarną dotyczą wszystkich obiektów lub ich części, poza częściami mieszkalnymi. Do mieszkań nie mamy prawa wejść. Dlatego też nie prowadzimy kontroli w domkach jedno- czy dwurodzinnych, a tam najczęściej dochodzi do pożarów kominów. W takiej sytuacji mamy prawo powiadomić policję, która może ukarać sprawcę pożaru. Ponadto obiekty te ma prawo kontrolować Nadzór Budowlany.

Podczas kontroli gryfińscy strażacy napotykają na nieprawidłowości?

 - Może nie dotyczą one głównie omawianej przez nas tematyki, ale zdarzają się często. Przepisów przeciwpożarowych jest naprawdę sporo, około 80% kontroli na terenie naszego powiatu wykazuje nieprawidłowości. Głównie dotyczą one niewłaściwych warunków ewakuacji tj. zamkniętych lub zastawionych wyjść ewakuacyjnych, nagromadzonych materiałów palnych na korytarzach i klatkach schodowych lub też zastosowanych palnych materiałów do obudowy dróg ewakuacyjnych (boazeria na ścianach, palne wykładziny podłogowe, kasetony na sufitach). A na to kładziemy największy nacisk, by w sytuacji zagrożenia użytkownicy obiektów mogli w miarę szybko i bezpiecznie się z niego wydostać.

Jak rozpoznać objawy zatrucia czadem?

 - Jego niebezpieczeństwo polega na tym, że jest bezbarwny, bezwonny i ciężarem zbliżony do ciężaru powietrza, dlatego rozprzestrzenia się po całym pomieszczeniu. Podstawowe objawy zatrucia to bóle i zawroty głowy, ogólne zmęczenie, duszności, senność. Jeżeli zobaczymy, że ktoś w łazience, w której znajduje się piecyk, stracił przytomność, to od razu przewietrzmy to pomieszczenie, otwórzmy drzwi, okna, aby była jak największa cyrkulacja powietrza. Taką osobę wyciągnijmy na świeże powietrze, zróbmy to szybko, abyśmy sami nie ulegli zatruciu czadem. Następnie wezwijmy pogotowie ratunkowe oraz straż pożarną. Poluzujmy poszkodowanemu ubranie pod szyją, w razie konieczności udzielmy pierwszej pomocy (masaż serca, sztuczne oddychanie) do czasu przybycia służb ratowniczych.

Jaki sprzęt można polecić do wykrywania ulatniającego się gazu?

 - Czujki tlenku węgla, które są bardzo skuteczne, a ich koszt jest niewielki. Taką czujkę można kupić w gryfińskich marketach poniżej 100 zł. Czujkę tlenku węgla montujemy do sufitu w sypialni. Możemy również  zamontować dodatkowe czujki w pomieszczeniach, gdzie dochodzi do spalania tj. kuchnia, łazienka, kotłownia.

Co zrobić, aby zniwelować możliwość zatrucia czadem?

 - Podstawą jest, aby instalacją urządzenia grzejnego czy też  kuchenki gazowej zajął się specjalista i zrobił to zgodnie z instrukcją producenta, a później sprawdził szczelność tej instalacji. Domowym sposobem na sprawdzenie szczelności podłączenia butli gazowej z kuchenką, jest posmarowanie instalacji wodą z mydlinami. Jeżeli będzie nieszczelna, to po odkręceniu gazu pokażą się bąbelki. Trudniej sprawdzić szczelność podłączenia pieca c.o. do komina, dlatego też jestem zdania, że na bezpieczeństwie nie ma co oszczędzać tylko zatrudniać fachowców. Ważne jest również, by podczas palenia zapewnić stały dopływ świeżego powietrza oraz umożliwić swobodny odpływ spalin. W drzwiach łazienkowych najczęściej znajdują się otwory nawiewne, a w ścianach łazienki czy też kuchni wentylacyjne kratki. Niedopuszczalne jest ich zasłanianie bądź zaklejanie. Kolejnym punktem jest regularne czyszczenie przewodów kominowych oraz poddawanie urządzeń gazowych przeglądom technicznym zgodnie z zaleceniami producenta.

Jak bezpiecznie używać junkersów czy kuchenek gazowych?

 - Przede wszystkim przeczytać instrukcję obsługi. Niestety często mamy podejście, że jesteśmy specjalistami od wszystkiego i wszystko wiemy. Zimą mieszkańcy często zaślepiają kratki wentylacyjne, żeby ciepło nie uciekało z mieszkania. Może i będzie cieplej, ale na pewno nie bezpieczniej. Ogrzewanie kuchni kuchenką gazową, również nie jest najlepszym pomysłem. Wydaje się, że zasady bezpiecznego korzystania są proste: dopływ świeżego powietrza i swobodny odpływ spalin. Stare drewniane okna nie były tak szczelne, mała cyrkulacja powietrza zawsze była. Okna plastikowe są szczelniejsze, sami powinniśmy pilnować, aby chociaż na czas palenia rozszczelnić okno lub przewietrzyć mieszkanie.

Jak reagować w momencie, gdy wiemy, że ulatnia się czad?

- Przewietrzmy pomieszczenia i wyłączmy urządzenia grzejne. Należy wtedy wezwać kominiarza lub kogoś od instalacji gazowej, w zależności od tego, czym palimy, by sprawdził szczelność urządzeń.



Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama