Reklama

Budynki na pokaz? Kajakarze krytykują władze miasta

Pierwszego maja sekcja kajakarska KSE zorganizowała spotkanie dla dzieci i rodziców. W tle pojawił się omawiany od lat problem związany z infrastrukturą na przystani

Przez wiele lat opisywaliśmy tragiczne warunki, w jakich trenują młodzi kajakarze. Po szeregu naszych interwencji, władze miasta zdecydowały się zlikwidować 40-letnie blaszane baraki, w których znajdowały się szatnie, zastępując je nowymi, drewnianymi budynkami. Trzech burmistrzów pozowało przy nich dumnie do zdjęć, które szybko trafiły do internetu, pokazując mieszkańcom miasta, jak sprawnie załatwiać problemy.

- Sęk w tym, że porobili sobie zdjęcia, a my wciąż nie możemy korzystać z budynków. To paranoja, bo obiekty stoją na przystani od grudnia, a mamy maj a ja nie dostałem nawet kluczy – mówi Duma, dodając, że nie byłyby mu one zresztą do niczego potrzebne.

Reklama

- Budynki są niewyposażone i niedostosowane. Mimo że minęło pięć miesięcy, nikt ich nie ocieplił. Nie podciągnięto też prądu, ani nie zrobiono kanalizacji. To puste, drewniane domki. Jeśli wejdzie w nie wilgoć, to burmistrzowie będą mogli tylko przyjść i rozebrać te deski – mówi wprost Duma, który nie ukrywa, że nie zamierza więcej „się prosić”.

 

Więcej w aktualnym wydaniu Gazety Gryfińskiej.

 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama